27.07.2011, 08:15
jakasia napisał(a):Tak - jak pomyślałam to zdecydowanie masz rację. To właśnie największa trudność w tłumaczeniu dla takiego zwykłego strangera - dwuznaczności, zbitki słowne, odniesienia kulturowe.
Miło mi bardzo, że to co wyszperałam okazało się przydatne. Czas to towar deficytowy ale jak tylko go nieco oszczędzę na pewno spróbuję swoich sił w czymś jeszcze. Nie jestem specjalistką ani od angielskiego ani od kultury brytyjskiej ale lubię tłumaczyć, więc czasem coś tam wyciągnę....A poza tym - nie ukrywam - chciałabym u Was zapunktować bo rysują się pewne szanse że i ja trafię na berliński koncert w październiku
A co powiesz na zbliżający się zlocik Sopocki ? Fajnie było by się spotkać



![[Obrazek: macsa.gif]](http://images.chomikuj.pl/button/macsa.gif)