21.08.2011, 23:58
siedzę nad tym tekstem już dobrą chwilę i chyba tak ad hoc to nic z tego nie będzie. To tekst dla tu- i tambylca w jednym. Ogólny sens jest jasny ale te wszystkie "upfightery", "back bitersy.....". To trudno nawet nazwać przekleństwami, to w większości przypadków po prostu mniej czy zwykle bardziej określenia pejoratywne ale jak wiele współczesnych słów nie całkiem jednoznaczne - przynajmniej dla mnie. Żeby to porządnie przetłumaczyć potrzeba kogoś naprawdę dobrego w frazeologii i synonimach. Na dokładkę piosenka jest dość stara czyli współczesny urban dictionary tu raczej na nic...
Trochę mnie złości własna niemoc, więc będę drążyła i kombinowała, ale obawiam się że jak się nie odezwie ktoś mądrzejszy i dobry w lingwistyce to będziesz musiała retro zadowolić się świadomością, że w ogóle wiesz o czym to :-)
Trochę mnie złości własna niemoc, więc będę drążyła i kombinowała, ale obawiam się że jak się nie odezwie ktoś mądrzejszy i dobry w lingwistyce to będziesz musiała retro zadowolić się świadomością, że w ogóle wiesz o czym to :-)
always look at the bright side of life...

