05.11.2011, 23:46
Zgodzę się z Koobaa,
Trzeba mieć świadomość podziału ról w zespole.
Bennet jest po to żeby tworzyć tło i tyle. Robi to dobrze bo jest zwyczajnie, dobrym gitarzystą i nic więcej.
Wirtuozem jest Mark. Layla z Claptonem (Monserat) uświadamia że wirtuozeria polega również na umiejętności wycofania się i daniu drugiemu wirtuozowi pole do popisu.
http://www.youtube.com/watch?v=kQVvF0AeRLI
Może retro13 tego nie zna
Trzeba mieć świadomość podziału ról w zespole.
Bennet jest po to żeby tworzyć tło i tyle. Robi to dobrze bo jest zwyczajnie, dobrym gitarzystą i nic więcej.
Wirtuozem jest Mark. Layla z Claptonem (Monserat) uświadamia że wirtuozeria polega również na umiejętności wycofania się i daniu drugiemu wirtuozowi pole do popisu.
http://www.youtube.com/watch?v=kQVvF0AeRLI
Może retro13 tego nie zna

