07.11.2011, 00:25
numitor napisał(a):Patrzycie na koncert Dylana wyłącznie przez pryzmat tego, że jesteście fanami Knopflera, a ja proszę Was jedynie o zachowanie odrobiny obiektywnego spojrzenia na kulturę. Sam znam dwie osoby, które były we Wrocławiu na koncercie Knopflera i wyszły z niego mniej więcej po 40 minutach. Przypuszczam, że takich osób było więcej niż tylko dwoje moich znajomych.
Mam - tak, jak Wy to robicie - na podstawie tego wyciągać jakieś bardzo daleko idące wnioski?
jak to wyszły?
i nie zostały na DYlanie..? cóż za strata.....
obiektywnie to wyglada tak, numitor, że muzycznie Bob Dylan nie jest w niczym, absolutnie w niczym lepszy od MK
przesłuchałam kilka kawałków, i wiem to na sto procent
jeżeli jego siłą są teskty, to w tej chwili nie ma to żadnego znaczenia ponieważ nie potrafi ich w sposób czytelny wyartykułować
na koncertach nie można zrozumieć ani jednego słowa...
ma Dylan swoje miejsce w historii muzyki, i dobrze, nikt nie stara się mu go zabrać ani nikt nie mówi że z gruntu dostał je niesłusznie
ale prawdą jest że nie ma tego co ma MK
a co to jest - to inna historia
on po prostu tego nie ma
i nawet ludzie którzy tutaj zdecydowanie twierdzili że to geniusz - przyznawali że wolą sobie posłuchać Marka.
wnioski.....?

