07.11.2011, 23:32
Kurde , ale pojechaliście.
Tym razem w "forumowe piekło" została wciągnięta Retro 13.(przepraszam , że Cię nie ostrzegłem przed prowokacjami jakie występują na tym forum), które zawsze mają jeden cel i konsensus:
"Nie ważne , że nie mamy racji , ważne że mamy swoje zdanie"
W tej sprawie wystąpili adwokaci, oskarżyciele (posiłkowi) - zatem czas na ogłoszenie wyroku - NIEPRAWOMOCNEGO(można odwołać się zatem do wyższej instancji)
Osoby należące do tzw, "Kółka Wzajemnej Adoracji" pojechały na koncert Marka Knopflera z miłości , a na koncert Boba Dylana z ciekawości. Podczas koncertu tego drugiego , byli świadkami totalnego upadku megagwiazdy, co spowodowało u nich swoisty rodzaj przygnębienia, zważywszy wielki wkład Boba Dylana w historii muzyki, której akurat nikt z tego koła nie podważał.
Osoby nie należące do "Kółka Wzajemnej Adoracji " i nie tylko, wpadły w polemikę udowadniania wyższości muzyki Boba D. nad Markiem K. posiłkując się porównaniami derbów drużyn piłkarskich Krakowa , tudzież wyborami Miss Świata.
U najmłodszych stażem(forumowym) fanów , wzbudziło to zdziwienie , dlaczego ortodoksyjni fani Marka K. piszą o swoim idolu w gorszym świetle niż o Bobie D.
W dyskusji tej , jednak żaden Sąd nie dopatrzył by się żadnych czynów karalnych stypizowanych do artykułów prawa karnego, cywilnego,administracyjnego, rodzinnego tudzież prawa pracy.
Czyli tak jak zwykle - WYSZŁY JAJA
Tym razem w "forumowe piekło" została wciągnięta Retro 13.(przepraszam , że Cię nie ostrzegłem przed prowokacjami jakie występują na tym forum), które zawsze mają jeden cel i konsensus:
"Nie ważne , że nie mamy racji , ważne że mamy swoje zdanie"
W tej sprawie wystąpili adwokaci, oskarżyciele (posiłkowi) - zatem czas na ogłoszenie wyroku - NIEPRAWOMOCNEGO(można odwołać się zatem do wyższej instancji)
Osoby należące do tzw, "Kółka Wzajemnej Adoracji" pojechały na koncert Marka Knopflera z miłości , a na koncert Boba Dylana z ciekawości. Podczas koncertu tego drugiego , byli świadkami totalnego upadku megagwiazdy, co spowodowało u nich swoisty rodzaj przygnębienia, zważywszy wielki wkład Boba Dylana w historii muzyki, której akurat nikt z tego koła nie podważał.
Osoby nie należące do "Kółka Wzajemnej Adoracji " i nie tylko, wpadły w polemikę udowadniania wyższości muzyki Boba D. nad Markiem K. posiłkując się porównaniami derbów drużyn piłkarskich Krakowa , tudzież wyborami Miss Świata.
U najmłodszych stażem(forumowym) fanów , wzbudziło to zdziwienie , dlaczego ortodoksyjni fani Marka K. piszą o swoim idolu w gorszym świetle niż o Bobie D.
W dyskusji tej , jednak żaden Sąd nie dopatrzył by się żadnych czynów karalnych stypizowanych do artykułów prawa karnego, cywilnego,administracyjnego, rodzinnego tudzież prawa pracy.
Czyli tak jak zwykle - WYSZŁY JAJA
We are the sultans of swing...

