12.11.2011, 16:04
Droga Aniu M
W swoim czasie udzielałem się na tym forum, między innymi tłumacząc teksty do niektórych utworów z Shangri-La. Piszę ten post, bo - choć rozumiem, że wszyscy tu kochają MK i bardzo chcą oddać jego teksty po polsku - dosłowne tłumaczenie tekstów jego piosenek przy pomocy słownika nie ma sensu. Należy pamiętać, że MK jest z wykształcenia filologiem angielskim i jego teksty zawsze zasadzają się na nietuzinkowym użyciu języka, zawierają mnóstwo idiomów, a także odniesień kulturowych i historycznych. Tak jest i w przypadku "Madame Geneva's", która jest krytycznym spojrzeniem na bardzo ciemny fragment historii Anglii - publicznych egzekucji w Tyburn (tam gdzie dzisiaj stoi Marble Arch w Londynie), napisanym z perspektywy dziennikarza-kronikarza-drukarza, który zarabia na życie spisując ostatnie słowa skazanych na powieszenie i sprzedając je za pensa. Cała ta historia wpleciona jest jeszcze w drugi wątek - pijaństwa. Madame Geneva to wprawdzie nazwa pubu, ale także dawny angielski synonim słowa "dżin". Piosenka wspomina Gin Lane - to jedna ulic dawnego Londynu, inną była Beer Street, gdzie próbowano zachęcić gawiedź do picia piwa zamiast dżinu, co jak wiadomo jest nieco mniej szkodliwe dla zdrowia.
W twoim tekście, niestety, nie zachowało się nic z tego, o czym MK pisze. Wspominasz w swoim tekście o "ławkach kościelnych", bo w słownikach rzeczywiście znaleźć można takie współczesne znaczenie. Tylko, że MK pisze o ławkach - rusztowaniach, które przedsiębiorczy mieszkańcy Tyburn budowali wzdłuż drogi od więzienia w Newgate do Tyburn, którą skazańców przewożono w zaprzężonych w woły wozach na egzekucję. Na te "ławki" wpuszczano za drobną opłatą, żeby lepiej widzieć całą procesję i egzekucję, bo egzekucje w Tyburn (odbywające się od XII w. aż po koniec XVIII w.) zawsze oznaczały dla Londynu święto. Zwalniano nawet z tej okazji czeladników z pracy. A i sama szubienica w Tyburn - to osobny temat. Nazywano ją "Drzewem z Tyburn" i była tak skonstruowana, że umożliwiała masowe egzekucje - wieszanie wielu osób jednocześnie. Tak pokrótce, o tym właśnie opowiada MK w tej piosence...
Pozdrawiam,
chris
W swoim czasie udzielałem się na tym forum, między innymi tłumacząc teksty do niektórych utworów z Shangri-La. Piszę ten post, bo - choć rozumiem, że wszyscy tu kochają MK i bardzo chcą oddać jego teksty po polsku - dosłowne tłumaczenie tekstów jego piosenek przy pomocy słownika nie ma sensu. Należy pamiętać, że MK jest z wykształcenia filologiem angielskim i jego teksty zawsze zasadzają się na nietuzinkowym użyciu języka, zawierają mnóstwo idiomów, a także odniesień kulturowych i historycznych. Tak jest i w przypadku "Madame Geneva's", która jest krytycznym spojrzeniem na bardzo ciemny fragment historii Anglii - publicznych egzekucji w Tyburn (tam gdzie dzisiaj stoi Marble Arch w Londynie), napisanym z perspektywy dziennikarza-kronikarza-drukarza, który zarabia na życie spisując ostatnie słowa skazanych na powieszenie i sprzedając je za pensa. Cała ta historia wpleciona jest jeszcze w drugi wątek - pijaństwa. Madame Geneva to wprawdzie nazwa pubu, ale także dawny angielski synonim słowa "dżin". Piosenka wspomina Gin Lane - to jedna ulic dawnego Londynu, inną była Beer Street, gdzie próbowano zachęcić gawiedź do picia piwa zamiast dżinu, co jak wiadomo jest nieco mniej szkodliwe dla zdrowia.
W twoim tekście, niestety, nie zachowało się nic z tego, o czym MK pisze. Wspominasz w swoim tekście o "ławkach kościelnych", bo w słownikach rzeczywiście znaleźć można takie współczesne znaczenie. Tylko, że MK pisze o ławkach - rusztowaniach, które przedsiębiorczy mieszkańcy Tyburn budowali wzdłuż drogi od więzienia w Newgate do Tyburn, którą skazańców przewożono w zaprzężonych w woły wozach na egzekucję. Na te "ławki" wpuszczano za drobną opłatą, żeby lepiej widzieć całą procesję i egzekucję, bo egzekucje w Tyburn (odbywające się od XII w. aż po koniec XVIII w.) zawsze oznaczały dla Londynu święto. Zwalniano nawet z tej okazji czeladników z pracy. A i sama szubienica w Tyburn - to osobny temat. Nazywano ją "Drzewem z Tyburn" i była tak skonstruowana, że umożliwiała masowe egzekucje - wieszanie wielu osób jednocześnie. Tak pokrótce, o tym właśnie opowiada MK w tej piosence...
Pozdrawiam,
chris

