14.11.2011, 02:29
macsa napisał(a):Brakuje mi bardzo Twoich kapitalnych tłumaczeń - jest szansa na kontynuację tej zacnej działalności w przypadku kolejnych płyt Marka ?
Pewnie tak. Na razie uwikłałem się w interpretację Madame Geneva's, co zaowocowało przekładem w odpowiednim miejscu.
PS. Zupełnie nie zgadzam się z wyrażoną w tym wątku opinią na temat Dylana. Jego tegoroczna nominacja do literackiego Nobla była w moim odczuciu całkowicie zasłużona. Nikt z niego nie musi "robić" poety, bo on poetą po prostu jest. Zresztą sposób w jaki MK anonsował tegoroczną turę, dziękując za to, że zaprosił go w trasę "Mr. Bob" pokazuje, jaką estymą go darzy. Takie użycie "mr." przed imieniem jest w angielskim prawie niespotykane i wskazuje na ogromny respekt MK dla Dylana. To przecież w końcu przyjaciele, więc gdyby mówił o nim po prostu "Bob", byłoby to całkowicie zrozumiałe. A jednak chciał widzom coś przekazać...

