18.11.2011, 12:45
Hmm, zostalem wywolany do dyskusji wiec zabieram glos w tej spornej sprawie.
Powiem tak, z ciemna strona, zlem sie nie zartuje, a zwlaszcza z bytem osobowym ktorym jest szatan. Tak naprawde niema sztucznego lub jaselkowego diabla, jest ten prawdziwy. Mozne zrobic mu figurke, obraz, napisac ksiazke, poemat, zrobic jakis utwor muzyczny. To wszystko bedzie wygladac jaselkowo ale w samej istocie jest grozne.
Chyba to jest zwyciestwo diabla ze sie nie mowi ze jest, albo sie mowi o nim poblazliwie, wlasnie zartuje "co on moze mi zrobic", albo wymyslili go zeby nas straszyc.
Inaczej jest gdy z nim sie spotkamy tak oko w oko jak np. w egzorcyzmie, czego kilka razy juz doswiadczylem. Wtedy widzimy, ze nie jest to straganowy stworek ale istota bardzo przebiegla, ktora chce nas zgubic i zniszczyc fizycznie i duchowo.
Muzyka, muzyka ale jakie niesie przeslanie, czy buduje, czy daje pozytywne uczucia , emocje, czy uczucie agresji, buntuje itp. itd
A sprawa BIblii, dla chrzescijan, zydow i muzulmanow jest ona swieta.
Dlatego mam obawy by znowu jakis "nergal" nie uczyni znowu w czasie festiwalu jakiejs profanacji.
Mowimy muzyka lagodzi obyczaje ale czy taka ... napewno???
Nie ma zabawy w satanizm, nie ma zabawy z diablem a jesli ktos tak mysli niech uwaza by niewpadl w pulapke.
Powiem tak, z ciemna strona, zlem sie nie zartuje, a zwlaszcza z bytem osobowym ktorym jest szatan. Tak naprawde niema sztucznego lub jaselkowego diabla, jest ten prawdziwy. Mozne zrobic mu figurke, obraz, napisac ksiazke, poemat, zrobic jakis utwor muzyczny. To wszystko bedzie wygladac jaselkowo ale w samej istocie jest grozne.
Chyba to jest zwyciestwo diabla ze sie nie mowi ze jest, albo sie mowi o nim poblazliwie, wlasnie zartuje "co on moze mi zrobic", albo wymyslili go zeby nas straszyc.
Inaczej jest gdy z nim sie spotkamy tak oko w oko jak np. w egzorcyzmie, czego kilka razy juz doswiadczylem. Wtedy widzimy, ze nie jest to straganowy stworek ale istota bardzo przebiegla, ktora chce nas zgubic i zniszczyc fizycznie i duchowo.
Muzyka, muzyka ale jakie niesie przeslanie, czy buduje, czy daje pozytywne uczucia , emocje, czy uczucie agresji, buntuje itp. itd
A sprawa BIblii, dla chrzescijan, zydow i muzulmanow jest ona swieta.
Dlatego mam obawy by znowu jakis "nergal" nie uczyni znowu w czasie festiwalu jakiejs profanacji.
Mowimy muzyka lagodzi obyczaje ale czy taka ... napewno???
Nie ma zabawy w satanizm, nie ma zabawy z diablem a jesli ktos tak mysli niech uwaza by niewpadl w pulapke.

