24.11.2011, 21:41
Godzinę w pociągu przeznaczam na krótką drzemkę. Mam zamkniete oczy, ale słyszę gwar i rozmowy. Wszędzie fluidy szczęścia i zadowolenia.
Kiedy dojeżdżamy do Berlina, mijamy halę O2 World. Na parkingu widać ogromne ciężarówki. Ktoś mówi: " Chłopaki już są....". Czuje się jak po rekach przebiegają mi ciarki. Jedziemy dalej, chociaż to jest nasze miejsce przeznaczenia...
Na dworcu czeka na nas Gaspar. Andrzej przedstawia wszystkich po kolei. Na zewnątrz oślepiające słońce. Wiosna w sercu, wiosna w pogodzie.. Jest idealnie.
Idziemy na spacer po Berlinie.
Cała grupa z zaufaniem wędruje za Gasparem.
Tyle wrażeń, że nie ma czasu mysleć, można tylko patrzeć, słuchać, odbierać, sycić się.
Relaks, spokój, radość, uśmiechy, życzliwość....
Nasz mały berliński raj.
cdn.
Kiedy dojeżdżamy do Berlina, mijamy halę O2 World. Na parkingu widać ogromne ciężarówki. Ktoś mówi: " Chłopaki już są....". Czuje się jak po rekach przebiegają mi ciarki. Jedziemy dalej, chociaż to jest nasze miejsce przeznaczenia...
Na dworcu czeka na nas Gaspar. Andrzej przedstawia wszystkich po kolei. Na zewnątrz oślepiające słońce. Wiosna w sercu, wiosna w pogodzie.. Jest idealnie.
Idziemy na spacer po Berlinie.
Cała grupa z zaufaniem wędruje za Gasparem.
Tyle wrażeń, że nie ma czasu mysleć, można tylko patrzeć, słuchać, odbierać, sycić się.
Relaks, spokój, radość, uśmiechy, życzliwość....
Nasz mały berliński raj.
cdn.

