..Ostatni odcinek drogi pokonujemy na pieszo. Jest ciepły, piekny, jesienny wieczór...
Idę obok Kasi, ona nawet nie wie ile wdzieczności się we mnie przelewa za to że sprawiła że moge tu być.
Spokój, który skończy się za chwilę, dosłownie za parę minut..
Bo kiedy podchodzimy pod halę, fala emocji zaczyna szarpać mnie na nowo od środka.
Dociera do mnie że On gdzieś tu jest, że dotarłam w to samo miejsce co Mark.
Pierwszy ucisk w gardle.. Zaczyna się rozdawanie biletów... ( Robsona nie ma....)
Mam, trzymam w rekach mój ticket to heaven. To nie ja wymysliłam, to Jambo powiedzial że to ticket to heaven..
Seria zdjęć, potem krótka próba generalna kto koło kogo będzie siedział..
Wiem że po lewej będę miała Wacka, Tomka i Karolinę..
Po prawej- jeszcze nie wiem.
Chłopacy szaleją z biletami, robią zdjęcia
resztę trzeba sprzedać... Karolina podejmuje się roli konika.
3 bilety wolne. Są chętni.
Robsona nie ma.
Idę obok Kasi, ona nawet nie wie ile wdzieczności się we mnie przelewa za to że sprawiła że moge tu być.
Spokój, który skończy się za chwilę, dosłownie za parę minut..
Bo kiedy podchodzimy pod halę, fala emocji zaczyna szarpać mnie na nowo od środka.
Dociera do mnie że On gdzieś tu jest, że dotarłam w to samo miejsce co Mark.
Pierwszy ucisk w gardle.. Zaczyna się rozdawanie biletów... ( Robsona nie ma....)
Mam, trzymam w rekach mój ticket to heaven. To nie ja wymysliłam, to Jambo powiedzial że to ticket to heaven..
Seria zdjęć, potem krótka próba generalna kto koło kogo będzie siedział..
Wiem że po lewej będę miała Wacka, Tomka i Karolinę..
Po prawej- jeszcze nie wiem.
Chłopacy szaleją z biletami, robią zdjęcia
resztę trzeba sprzedać... Karolina podejmuje się roli konika.
3 bilety wolne. Są chętni.
Robsona nie ma.

