03.12.2011, 21:11
Robson napisał(a):Nie na pewno nie miałem na myśli spłycenia emocji. Bardziej szybkość i łatwość w zdobywaniu.
Ja się zgodzę z Robsonem. Czy spłyca to emocje? W pewnym sensie na pewno. Ja rocznik 89' nie muszę siedzieć przy radioodbiorniku z pustą kasetą w dłoni i w oczekiwaniu na kolejny kawałek, który zaraz będę starał się nagrać. Tato mój zawsze odpowiada jak to w szkole średniej słuchali Autobiografii ze zniszczone już magnetofonu. Czekali na kolejne audycje w Radiowej Trójce. I powiem, że te utwory słuchane przez mojego tatę wywołują jeszcze większe emocje niż u mnie. Z nimi związany jest większy ładunek emocjonalny-młodość i wspomnienia. Doskonale wiem, co Robson miał na myśli

