04.09.2005, 20:10
Byłem w nowym yorku.....
No jasne, że go słucham poezja śpiewana to dla mnie nutella ze świeżą bułeczką
tak ja lubię. Zjadam ją to tu to tam a gdy jestem w prowincjonalnym małym mieście koniecznie z mleczkiem od krówki. Ostatnio byłem w karkowie i na brackiej padał deszcz i wiecie co? w pokoju gdzie mieszkałem zlew przeciekał kuchenny... no i jak linoskoczek musiałem się ewakuować stamtąd
No jasne, że go słucham poezja śpiewana to dla mnie nutella ze świeżą bułeczką
tak ja lubię. Zjadam ją to tu to tam a gdy jestem w prowincjonalnym małym mieście koniecznie z mleczkiem od krówki. Ostatnio byłem w karkowie i na brackiej padał deszcz i wiecie co? w pokoju gdzie mieszkałem zlew przeciekał kuchenny... no i jak linoskoczek musiałem się ewakuować stamtąd

