22.02.2015, 15:25
rocken napisał(a):Bliższe moim gustom jest "Beryl" i oczekuje, że będzie trochę więcej grania w tym kierunku na tej płycie.
Barwa i wokal Ruth Moody to też nie mój klimat i jak już to wolałbym, aby ten utwór w całości był zaśpiewany przez Marka.
Też preferuję "żywsze" brzmienie Marka, "spokojne" zwieńczenie albumu to jednak znak rozpoznawczy MK i w tym kontekście Wherever... trafia w moje gusta
Liczę zresztą, że to nie będzie jedyny taki utwór na płycie
Co do wokalu Ruth, to kwestia gustu, w tym jednak przypadku moim zdaniem wypadł bardzo dobrze, znacznie lepiej aniżeli na poprzedniej płycie, choć oczywiście to w pełni subiektywna opinia
Tak jak Napisał Robson, dopiero teraz słychać, że to Ona

