o kurcze
a calkiem niedawno zastanawiałam sie gdzie oni i zagraja, i przede wszystkim czy w ogole jeszcze... a tu proszę...
przypominają mi się stare dobre czasy kiedy biegałam z "King for a day" na uszach...
akurat ten zestaw chętnie bym usłyszała live
w zasadzie dla mnie osobiście to zespól jednego albumu
ps: przy okazji: w kwestii najlepszego męskiego wokalu to ja bym chyba Pattona postawiła zaraz za Markiem....
a calkiem niedawno zastanawiałam sie gdzie oni i zagraja, i przede wszystkim czy w ogole jeszcze... a tu proszę...
przypominają mi się stare dobre czasy kiedy biegałam z "King for a day" na uszach...
akurat ten zestaw chętnie bym usłyszała live
w zasadzie dla mnie osobiście to zespól jednego albumu

ps: przy okazji: w kwestii najlepszego męskiego wokalu to ja bym chyba Pattona postawiła zaraz za Markiem....

