20.04.2012, 11:33
Tak, Tomek, oczywiście, masz rację, to pierwszy numer na tym koncercie i na pewno nie jest to bez znaczenia.
Nawet już w tym samym utworze po jakiejś chwili jest dużo lepiej, tak jakby przemyslał strategię atakowania tego dźwięku na górze, który go ewidnentnie dwukrotnie zmógł
oczywiście, ciekawe są przyczyny tego małego niepowodzenia ( mozliwe że to brak odpowiedniej rozgrzewki), natomiast zastanawia mnie fakt ile w jego spiewaniu i operowaniu głosem jest świadomego działania, a ile przypadku.
Nawet już w tym samym utworze po jakiejś chwili jest dużo lepiej, tak jakby przemyslał strategię atakowania tego dźwięku na górze, który go ewidnentnie dwukrotnie zmógł

oczywiście, ciekawe są przyczyny tego małego niepowodzenia ( mozliwe że to brak odpowiedniej rozgrzewki), natomiast zastanawia mnie fakt ile w jego spiewaniu i operowaniu głosem jest świadomego działania, a ile przypadku.

