29.05.2012, 21:48
BET napisał(a):Ja tylko z jednym bym sie nie zgodzil - niska akcja strun nie sprzyja artykulacji. wrecz przeciwnie.Struny ciut wyzej pozwalaja na glebsze wibrato i mocniejszy bend, jak rowniez silniejszy atak. struny nizej za to ulatwiaja szybkie przebiegi po gryfie.
No wreszcie się ktoś nie zgadza

Bet, o ile pamiętam jesteś zwolennikiem strun 10-tek i jak to raczyłeś sformułować "pierdyknięcia", którego nie mają np. 8-ki.
Jak najbardziej zgodzę się, że niska akcja bardziej wygasza nie tylko bend ale w ogóle wybrzmiewanie. Skoro wszystko słabiej buzuje przy niskiej akcji, to i wibrato się skróci, ale w sensie czasu trwania, bo na głębokość (zmiany częstotliwości) nie widzę istotnego wpływu.
Dlatego właśnie wspominałem o kompresorze, który wyciągnie to, co ledwo wybrzmiewa do poziomu trwania.
Co do artykulacji to przy moim sposobie grania niska akcja i struny 9-tki
sprawiają, że znacznie łatwiej mi o odbicie struny od progu. Kiedy natomiast miałbym za wysoko struny to żeby to samo wyartykułować musiałbym iść w stronę basowego klangu.
Mam kumpla, który ma farmerskie grabie i do ich gabarytów oraz wkładanej siły musi mieć minimum 11-tki. Napiernicza jak chłop cepem i też robi wysokie bendy. To jest dla niego naturalne i dziwi się jak można grać na drucikowym makaronie.
Z pewnością swoją farmerską techniką też zaimitowałby Markowe brzmienie i słychać byłoby owo "pierdyknięcie".
Oczywiście, cały czas pamiętamy, że mówimy tu nie tyle o wiernym naśladownictwie techniki Marka, ale o jakiejś imitacji, indywidualnej drodze okrężnej do końcowego rezultatu.


Struny ciut wyzej pozwalaja na glebsze wibrato i mocniejszy bend, jak rowniez silniejszy atak. struny nizej za to ulatwiaja szybkie przebiegi po gryfie.