18.07.2012, 12:29
o matko...
ja przesłuchałam chyba z 3 razy w tzw dzień porażkowego złamania się, i obiecałam sobie że dalej będę osłuchiwac już z płyty..
i teraz po góra tygodniu nie słyszenia skręca mnie tak samo bardzo, i cięzko mi na sercu z tęsknoty za tą melodią...
tak źle, i tak niedobrze... zwariować można
ja przesłuchałam chyba z 3 razy w tzw dzień porażkowego złamania się, i obiecałam sobie że dalej będę osłuchiwac już z płyty..
i teraz po góra tygodniu nie słyszenia skręca mnie tak samo bardzo, i cięzko mi na sercu z tęsknoty za tą melodią...
tak źle, i tak niedobrze... zwariować można

