31.07.2012, 15:27
Robert, najlepszym przykładem na to, że wersje koncertowe różnią się od studyjnych jest dla mnie Hill Farmer's Blues. Trochę byłoby nudno, gdyby panowie wyszli i odegrali nuta w nutę to, co spłodzili w studiu.
Dlatego płyta płytą, ale koncertu nie mogę się doczekać jeszcze bardziej
Dlatego płyta płytą, ale koncertu nie mogę się doczekać jeszcze bardziej

