13.09.2012, 15:19
Nie, nie. Wycofuję się z tego. Muszę sobie jeszcze raz na spokojnie wszystko przejrzeć. Po prostu na mnie w pierwszej kolejności oddziaływuje muzyka, więc skupiłem się najpierw na tym, co dla mnie na tej płycie jest najbardziej oryginalne. Ja rozumiem, że blues to powrót do korzeni, że - jak Mark powiedział - jego idea muzyki to rzeka Mississippi wpływająca do jego ukochanej Tyne itd. Ale mimo wszystko wolę go w "jego" repertuarze, do którego jednak bluesa nie zaliczam. Co nie znaczy, że jego bluesy mi się nie podobają. Są po prostu na dalszych miejscach na mojej liście markowej. Ale przyjrzę się tym tekstom bliżej i coś napiszę.
Z innej beczki - czy ktoś kiedykolwiek słyszał koncertowe wykonanie Madame Geneva? Nigdzie nie mogę znaleźć.
Z innej beczki - czy ktoś kiedykolwiek słyszał koncertowe wykonanie Madame Geneva? Nigdzie nie mogę znaleźć.

