02.10.2005, 21:01
Nowy się przedstawia (długo!
Chciałem to zrobić tuż po majowym koncercie w Katowicach, ale jako nie zdšżyłem.
Muzykę DS odkryłem poprzez koncertowe Alchemy, potem była fascynacja B i A i
OES, oraz kolejnymi płytami Marka jako solisty, i twórcy muzyki filmowej.
Miałem też szczęcie zobaczyć na żywo DS w czasie swej ostatniej trasy koncertowej,
jak i potem obowišzkowo już koncerty z tras promujšcych GH, STP, S. Shangri la włanie
mogłem zobaczyć we Frankfurcie, jak i przeżyć w Katowicach: różnica polega na tym, że we Frankfurcie nie były przewidziane miejsca na płycie, stšd odbiór piosenek Marka na siedzšco, nawet dla zaawansowanych wiekiem jego fanów (jak piszšcy) pełni szczęcia bynajmniej nie stanowił... No, ale za to w Katowicach!!! Chwała wiec za to organizatorom w Spodku!
Nikt nie kwestionuje geniuszu gitarowego Marka, ale o skandalach z jego udziałem raczej nie wiadomo nic. Dlatego chciałbym podzielić się historycznš już anegdotkš z udziałem Marka, (może nie znacie?) Po wizycie z bólem zęba u dentysty, ten każe zapłcić Markowi 45 funtów. Zdziwiony wysokociš rachunku, Mark każe wypłacić sobie w banku całš sumę w 1 i 2 Pensach i poleca posłańcowi wysypać bankowe woreczki na stół dentysty. Podobno
Między muzykiem i lekarzem od dawna istniał konflikt: Mark nie dotrzymywał terminów
Wizyt, i zjawiał się dopiero z silnym bólem zęba...
Czego nikomu nie życzy dziadek

Chciałem to zrobić tuż po majowym koncercie w Katowicach, ale jako nie zdšżyłem.
Muzykę DS odkryłem poprzez koncertowe Alchemy, potem była fascynacja B i A i
OES, oraz kolejnymi płytami Marka jako solisty, i twórcy muzyki filmowej.
Miałem też szczęcie zobaczyć na żywo DS w czasie swej ostatniej trasy koncertowej,
jak i potem obowišzkowo już koncerty z tras promujšcych GH, STP, S. Shangri la włanie
mogłem zobaczyć we Frankfurcie, jak i przeżyć w Katowicach: różnica polega na tym, że we Frankfurcie nie były przewidziane miejsca na płycie, stšd odbiór piosenek Marka na siedzšco, nawet dla zaawansowanych wiekiem jego fanów (jak piszšcy) pełni szczęcia bynajmniej nie stanowił... No, ale za to w Katowicach!!! Chwała wiec za to organizatorom w Spodku!
Nikt nie kwestionuje geniuszu gitarowego Marka, ale o skandalach z jego udziałem raczej nie wiadomo nic. Dlatego chciałbym podzielić się historycznš już anegdotkš z udziałem Marka, (może nie znacie?) Po wizycie z bólem zęba u dentysty, ten każe zapłcić Markowi 45 funtów. Zdziwiony wysokociš rachunku, Mark każe wypłacić sobie w banku całš sumę w 1 i 2 Pensach i poleca posłańcowi wysypać bankowe woreczki na stół dentysty. Podobno
Między muzykiem i lekarzem od dawna istniał konflikt: Mark nie dotrzymywał terminów
Wizyt, i zjawiał się dopiero z silnym bólem zęba...
Czego nikomu nie życzy dziadek

