09.04.2013, 00:04
matsza napisał(a):Apropo przypomniała mi się koleżanka mojej kuzynki (i to nie ze głupia była bo ma 12 lat, miała chyba 30 lat) - byłą fanką pewnej grupy i na pewnym koncercie udało im się złapać ową grupę, długo rozmawiali itd... Mają zdjęcia, autorgafy, ale ona oczywiście uznała że taki świetny autograf o którego walczyła tyle czasu nie może być na normalnej kartce, tylko muszą być boki podpalone i spaliła sobie autograf o który cały czas walczyła
o matko, hehehehhe
ubawiłam się trochę - cudzym nieszczęściem jakby nie było...
życie....
You might get lucky now and then
You win some
You win some

