29.04.2013, 21:52
Wszystkiego bym się spodziewał, ale nie brak BiA. Nie wyobrażam sobie koncertu w Łodzi z pominięciem TEGO utworu. Piper na koniec faktycznie jest zaskoczeniem, setlista zmienia się co koncert. Z jednej strony to dobrze, z drugiej strony, niektórych "pewników" po prostu się nie rusza.

