17.05.2013, 20:21
root napisał(a):Ja też, słabizna. Siedziałem gdzieś przed sceną. Nie umywa się do Wrocławia. No i te nowe utwory... Masakra. Czy jak ja mam 35 lat to ja mam słuchać jakiegoś rzępolenia dla starych babć ze Szkocji? Ja to szanuję ale za dwie stówy na bilet plus drugie tyle na dojazd to ja chcę coś usłyszeć. Chcę usłyszeć nawet tylko Sultans z Alchemy, ale na żywo. A co ja dostaję za te pieniądze? Dawkę jakiegoś obcego mi folku z drobną
szczyptą "adrenaliny".... A porażka, nie chce mi się pisać dalej. Kto zrozumiał ten wie, a kto nie zrozumiał to i tak nie zrozumie...
Ciągle jeszcze zanjduje się ktoś, kto nie wie, że czasy Dire Straits dawno juz minęły. Chciaż skoro byłeś we Wrocławiu to powinieneś wiedzieć w jaką stronę idzie muzyka Marka. Dla mnie im więcej szkockiego folku tym lepiej, ale głowa do góry. Myślę, że Mark nie powiedział jeszcze ostatniego słowa i może nas w przyszłości niejednokrotnie zaskoczyć

