17.05.2013, 21:06
root napisał(a):Ja też, słabizna. Siedziałem gdzieś przed sceną. Nie umywa się do Wrocławia. No i te nowe utwory... Masakra. Czy jak ja mam 35 lat to ja mam słuchać jakiegoś rzępolenia dla starych babć ze Szkocji? Ja to szanuję ale za dwie stówy na bilet plus drugie tyle na dojazd to ja chcę coś usłyszeć. Chcę usłyszeć nawet tylko Sultans z Alchemy, ale na żywo. A co ja dostaję za te pieniądze? Dawkę jakiegoś obcego mi folku z drobną
szczyptą "adrenaliny".... A porażka, nie chce mi się pisać dalej. Kto zrozumiał ten wie, a kto nie zrozumiał to i tak nie zrozumie...
A mnie sie podobalo i mam niedosyt nowych utworow Marka.
Obcy folk- hmm to jaki mial byc z Polski czy Grenlandii a moze z Mozambiku???
Raczej wyspiarki bo stamtad Mark.

