17.10.2005, 14:14
Oglšdałem kiedy "Comfort And Joy" (nie pamiętam już, na którym programie). Film, mimo pónej pory, był tak gęsto przetykany reklamami, że szlag mnie trafiał. Tym bardziej, że go nagrywałem, a nie chciałem bawić się w zatrzymywanie i ustawianie tamy po każdym bloku reklam. Potem i tak przez pomyłkę go skasowałem...

