19.02.2014, 23:59
Niestety nie byłem, a dałbym bardzo dużo żeby być.
Teraz jak sobie przypominam stare czasy to być na koncercie DS było tak nierealne, zwłaszcza gdy wchodziło się w dorosłość za rządów komuny.
Będąc we Włoszech w 1992 otarłem się o DS i była to ostatnia, niewykorzystana szansa żeby ich zobaczyć.
Janusz to moje 2-imię jestem Andrzej:-))
Teraz jak sobie przypominam stare czasy to być na koncercie DS było tak nierealne, zwłaszcza gdy wchodziło się w dorosłość za rządów komuny.
Będąc we Włoszech w 1992 otarłem się o DS i była to ostatnia, niewykorzystana szansa żeby ich zobaczyć.
Janusz to moje 2-imię jestem Andrzej:-))

