18.10.2005, 20:27
Mark Knopfler swoim Brothers in Arms zmienił moje życie. Pojawiał się regularnie prawie każdego dnia, podnoszšc rangę wydarzeń i podsycajšć emocje..... To przy Brother in Arms pierwszy raz pocałowałem dziewczynę. To przy Brothers in Arms tańczyłem pierwsze przytulanki... To przy dzwiękach Going Home kończyła się videosesja z mojego lubu, to przy dziękach Love Over Gold wracałem z ostatniej sprawy rozwodowej.... Nigdy jeszcze słowa piosenki tak do mnie nie przemawiały.....
It takes love over gold
and mind over matter,
to do what you do that you must
when the things that you hold
can fall and be shattered
or run through your fingers like dust.....
Pierwszy mój występ publiczny kojarze z wykonaniem Blues Stay Away... Gitara w kształcie Fendera - jaka tania podróbka lutnicza. Stałem dumnie na scenie, jako 18-letni artysta i piałem do mikrofonu jak najlepiej potrafiłem
Stare dobre czasy. Pamiętam pierwsze "zachodnie " auto, z którym szalelimy wraz z przyjacielem - przy dzwiękach z Money for Nothing. Włóczenie się po nocnych ulichach miasta z walkmanem w kieszeni i dwiękami z On Every Street. Szukajšc Twojej twarzy.... Dowiadczenie smutku, gdy zobaczyłem jš z innym - wyjęte z You and Your Friend. Ból, który wyrażała tak znakomicie Markowa muzyka.
Pamiętam też jak jechaliy z mojš dziewczynš z Wisły, i nagle w radio pojawił się Mark... What is it. Pierwszy raz puszczone w "Trójce". Zatrzymałem samochód na poboczu i słuchałem z zapartym tchem. Po plecach przechodziły mi ciary wielkoci stanu Arizona a oczy zaszły wilgociš.... Od tego czasu nie ma dla NAS ważniejszego utworu. W tym roku w Katowicach ryczelimy jak bobry, sklejeni ze sobš, tacy szczęliwi i nieszczęsliwi zarazem, bo piosenka ta przez nasze kilka wspolnych lat przewijała się nieustannie - w różnych sytuacjach....
What it is jest zresztš do dzi ulubionym numerem mojego 7 letniego syna - zaczšł słuchać jej od momentu ukazania się płyty. Czyli od czasu, jak miał 2 lata. Zawsze, gdy nocuje u mnie, prosi mnie: Tatusiu, puć mi prosze Silvertown, potem What it Is a na końcu El Macho. Odpalam płytę i wiem że gdy wrócę po ostatnim numerze, to będzie już smacznie i słodko spał utulony Markowš muzykš.
Takich wspominek mógłbym na pęczki jeszcze odnaleć w sobie, gdybym tylko zastanowił się na chwilę dłużej. Moje antidotum na bluesa a jednoczenie mój blues, mój spleen, moje kilka chwil.... Ciekawe ile jeszcze będzie w życiu sytuacji, ile miejsc, ilu ludzi skojarzonych z moim muzycznym piętnem, mojš muzycznš przygodš i miłociš. Piętnem, które stało się znakiem rozpoznawczym, którego nigdy nie mógłbym się wyrzec.....
It takes love over gold
and mind over matter,
to do what you do that you must
when the things that you hold
can fall and be shattered
or run through your fingers like dust.....
Pierwszy mój występ publiczny kojarze z wykonaniem Blues Stay Away... Gitara w kształcie Fendera - jaka tania podróbka lutnicza. Stałem dumnie na scenie, jako 18-letni artysta i piałem do mikrofonu jak najlepiej potrafiłem

Stare dobre czasy. Pamiętam pierwsze "zachodnie " auto, z którym szalelimy wraz z przyjacielem - przy dzwiękach z Money for Nothing. Włóczenie się po nocnych ulichach miasta z walkmanem w kieszeni i dwiękami z On Every Street. Szukajšc Twojej twarzy.... Dowiadczenie smutku, gdy zobaczyłem jš z innym - wyjęte z You and Your Friend. Ból, który wyrażała tak znakomicie Markowa muzyka.
Pamiętam też jak jechaliy z mojš dziewczynš z Wisły, i nagle w radio pojawił się Mark... What is it. Pierwszy raz puszczone w "Trójce". Zatrzymałem samochód na poboczu i słuchałem z zapartym tchem. Po plecach przechodziły mi ciary wielkoci stanu Arizona a oczy zaszły wilgociš.... Od tego czasu nie ma dla NAS ważniejszego utworu. W tym roku w Katowicach ryczelimy jak bobry, sklejeni ze sobš, tacy szczęliwi i nieszczęsliwi zarazem, bo piosenka ta przez nasze kilka wspolnych lat przewijała się nieustannie - w różnych sytuacjach....
What it is jest zresztš do dzi ulubionym numerem mojego 7 letniego syna - zaczšł słuchać jej od momentu ukazania się płyty. Czyli od czasu, jak miał 2 lata. Zawsze, gdy nocuje u mnie, prosi mnie: Tatusiu, puć mi prosze Silvertown, potem What it Is a na końcu El Macho. Odpalam płytę i wiem że gdy wrócę po ostatnim numerze, to będzie już smacznie i słodko spał utulony Markowš muzykš.
Takich wspominek mógłbym na pęczki jeszcze odnaleć w sobie, gdybym tylko zastanowił się na chwilę dłużej. Moje antidotum na bluesa a jednoczenie mój blues, mój spleen, moje kilka chwil.... Ciekawe ile jeszcze będzie w życiu sytuacji, ile miejsc, ilu ludzi skojarzonych z moim muzycznym piętnem, mojš muzycznš przygodš i miłociš. Piętnem, które stało się znakiem rozpoznawczym, którego nigdy nie mógłbym się wyrzec.....
and it's your face I'm looking for on every street...

