06.07.2014, 14:49
Zupełnie nieoczekiwana wiadomość. Jeśli wierzyć małżonce Davida, w październiku tego roku pojawi się pierwszy od 20 lat album PF zatytułowany The Endless River. Projekt powstał jeszcze w czasach nagrywania Division Bell i początkowo miał być albumem instrumentalnym. Później plany się zmieniły, ale krążek nigdy nie powstał. Co istotne w nagraniach brał udział Rick Wright ! Choć dla wielu PF skończył się wraz z płytą the final cut (dla niektórych koniec wyznacza ściana), ja zawsze uważałem że to David jest sercem PF. Dwie płyty bez Watersa tylko mnie w tym utwierdziły, zwłaszcza perełka Division Bell. Reasumując, jak dla mnie, zapowiada się prawdziwa uczta dla uszu. Jeśli jeszcze panowie (DG i NM, wątpię by w nagraniu/trasie brał udział Roger) wyruszą w trasę.......będzie się działo !!! Po koncercie Gilmoura i Watersa, usłyszeć Floydów na żywo, nawet, gdyby był to tylko dwuosobowy skład ze starej ekipy....MARZENIE :-)
Jeszcze cytat z Polly Simon:
Btw Pink Floyd album out in October is called "The Endless River". Based on 1994 sessions is Rick Wright's swansong and very beautiful.
Jeszcze cytat z Polly Simon:
Btw Pink Floyd album out in October is called "The Endless River". Based on 1994 sessions is Rick Wright's swansong and very beautiful.

