30.03.2015, 13:28
Najlepsze w nich jest to, że nie muszę się zastanawiać, który z nich jest lepszym gitarzystą lub wokalistą, gdyż pod dwoma względami są po prostu różni. Jednego dnia słucham sobie Marka a drugiego Erica. Myślałem, że może po koncertach w Łodzi (jeden miesiąc po drugim) będę mógł stwierdzić, którego lubię bardziej, ale nie potrafię i od tamtej pory już nawet nie próbuję.
Wszystkiego najlepszego Eric! Tylko się przypadkiem nie napij, ja to zrobię za ciebie.
Najwyżej sprzedam butelki i wyląduję w twojej ekskluzywnej odwykowni na Karaibach
Wszystkiego najlepszego Eric! Tylko się przypadkiem nie napij, ja to zrobię za ciebie.

Najwyżej sprzedam butelki i wyląduję w twojej ekskluzywnej odwykowni na Karaibach

