03.04.2015, 11:53
Claptona słucham od dawna, trochę mnie jednak razi na zywo jego podejście do słuchacza - w odróżnieniu od Marka , który cos zagada, przywita się, to Clapton wydaje się taki oschły, milczący. Wiem, wiem on przychodzi z muzyka a nie pogawedka. Jednak dziwnie się to oglada na zywo. Przynajmniej w Gdyni - może zatruł się akurat rybką i piwkiem ?
Co do koncertow wspólnych to może ten z San Francisco ? Mark gra bardzo fajnie i obaj się ciesza jak dzieci
https://www.youtube.com/watch?v=n-5J3j6JEtw

Co do koncertow wspólnych to może ten z San Francisco ? Mark gra bardzo fajnie i obaj się ciesza jak dzieci
https://www.youtube.com/watch?v=n-5J3j6JEtw
I've got a right to go to work but there's no work here to be found
------------------------
szefu
------------------------
szefu

