15.04.2015, 22:27
Ja znam , tez całkiem nie złą opowiastkę:
"Facet szedł do filharmonii i po drodze spotkał kapelę ludową, gdzie na kontrabasie grała stara babcia. Na gryfie trzymała palcami jedną pozycje i zasadniczo wszystko grało.
W filharmonii gość napatrzył się na kontrabasistę i jego wirtuozerię, oraz na gonitwę palcami po gryfie.
W drodze powrotnej zapytał babci co jest grane , że tamten w filharmonii zagania z prędkością światła , a ona trzyma w jednym miejscu?
Odpowiedz babci brzmiała:
"...bo on dopiero szuka , a ja już znalazła "
"Facet szedł do filharmonii i po drodze spotkał kapelę ludową, gdzie na kontrabasie grała stara babcia. Na gryfie trzymała palcami jedną pozycje i zasadniczo wszystko grało.
W filharmonii gość napatrzył się na kontrabasistę i jego wirtuozerię, oraz na gonitwę palcami po gryfie.
W drodze powrotnej zapytał babci co jest grane , że tamten w filharmonii zagania z prędkością światła , a ona trzyma w jednym miejscu?
Odpowiedz babci brzmiała:
"...bo on dopiero szuka , a ja już znalazła "
We are the sultans of swing...

