14.07.2015, 22:25
Hej nie bede wdawał się w szczegóły , ponieważ wszystko jest dla mnie jasne.Znakomity koncert , który dał mi kolejny raz wiele radości i zabawy. Udało się artystom, moim zdaniem, zadowolić gusta tego wieczoru nie tylko starych fanów ale przede wszystkim, sądząc po reakcji sali- całą widownie.Miałem autentycznie mrowienie na plechach , kiedy Mark zagrał pierwsze akordy "Brothers in Arms"a ja stałem 3 m od Niego.Wydaje nam sie czasami że nic już nie jest w stanie nas zaskoczyć , poruszyć, że przecież słyszeliśmy to już kilka , kilkanasie , kilkaset razy.A jednak magia powraca.Mark ponownie mnie zaczarował i niech nigdy nie przestaje!! Jest takim moim Global Hero
Pozdrawiam Was wszystkich

Pozdrawiam Was wszystkich

