25.01.2006, 23:58
Staram się na "macsa"
A tak na serio,w utworach Marka tyle opisów i spotrzerzeń dnia codziennego, których nie zauważamy - ludzkiej krzywdy, dobroci i zawici. Jak mogę być złym szefem jak przepojony jestem metaforami Marka(bacznego obserwatora swiata), a jego łagodzšce dzwięki gitary stabilizujš nerwy. Do tego trochę humoru, a potem już tylko pytania : "jak Pan to robi Panie Jasiński, że u Pana cišgle pracujš Ci sami ludzie"(cytat: ze spotkania Zrzeszenia Przewożników Międzynarodowych - Poznań styczeń 2006).
O kurczaki , chyba trochę przesadziłem - Nie wszystko wyglšda "Landrynkowo" , jak to ongi napisał Mencin, ale dla mnie człowiek jest tylko człowiekiem, i cieszę się , że ja też jestem człowiekiem.
A tak na serio,w utworach Marka tyle opisów i spotrzerzeń dnia codziennego, których nie zauważamy - ludzkiej krzywdy, dobroci i zawici. Jak mogę być złym szefem jak przepojony jestem metaforami Marka(bacznego obserwatora swiata), a jego łagodzšce dzwięki gitary stabilizujš nerwy. Do tego trochę humoru, a potem już tylko pytania : "jak Pan to robi Panie Jasiński, że u Pana cišgle pracujš Ci sami ludzie"(cytat: ze spotkania Zrzeszenia Przewożników Międzynarodowych - Poznań styczeń 2006).
O kurczaki , chyba trochę przesadziłem - Nie wszystko wyglšda "Landrynkowo" , jak to ongi napisał Mencin, ale dla mnie człowiek jest tylko człowiekiem, i cieszę się , że ja też jestem człowiekiem.
We are the sultans of swing...

