08.03.2006, 22:14
No to fajnie Dziadek że kupisz bilet dla Jamma. Jestem z nim w stalym kontakcie i u mnie problem z kupnem polega na danš chwilę na tym, iz moj Holger wyjechal na szkolenie i może do soboty nie wrócić.Jeli szkolenie w sobotę potrwa do godzin póżnych popoludniowych - no to wtedy w ogóle nie przyjedzie(bo to 700 km) na niedzielę do domu i zostanie na szkoleniu na drugi tydzień. Z Polski zamówić bilet to dodatkowa prowizja 30 EUR (bankowa).Zatem mamy problem rozwišzany , bo przecież Jamm musi być z nami. B)
We are the sultans of swing...

