10.03.2006, 00:40
Wiem, że to kolejny temat z cyklu "wymieńcie swoje ulubione" 
Tym razem chodzi o ulubione króciutkie fragmenty utworów, nawet jako całoć nienajlepszych.
Mnie na przykład rozkłada na łopatki poczštek "Love Over Gold". Na "Alchemy" jest trochę mniej subtelny, ale i tak piękny. A w wersji studyjnej - pięknie chwyta za serce!
Drugi fragmencik wymienił dziadek w wštku obok - jest to partia gitarowa z "Romeo and Juliet".
Jeszcze jedno i uciekam: może to dziwne, ale ubóstwiam motyw z "Single Handed Sailor" (jak i cały utwór). Dlaczego? Jest taki... Kurna, nie umiem tego powiedzieć :] No, trafia do mnie...

Tym razem chodzi o ulubione króciutkie fragmenty utworów, nawet jako całoć nienajlepszych.
Mnie na przykład rozkłada na łopatki poczštek "Love Over Gold". Na "Alchemy" jest trochę mniej subtelny, ale i tak piękny. A w wersji studyjnej - pięknie chwyta za serce!
Drugi fragmencik wymienił dziadek w wštku obok - jest to partia gitarowa z "Romeo and Juliet".
Jeszcze jedno i uciekam: może to dziwne, ale ubóstwiam motyw z "Single Handed Sailor" (jak i cały utwór). Dlaczego? Jest taki... Kurna, nie umiem tego powiedzieć :] No, trafia do mnie...

