Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
2007 Mark Knopfler Album Recording Diary
Cytat:Originally posted by hillbilly@Mar 10 2007, 01:48 PM
Kooba... to nie były pierwsze koncerty DS że muzycy dogrywali się w czasie trasy...

Nie chodziło mi o dogrywanie się muzyków lecz raczej o 'ogranie się' z nowym materiałem. Niezależnie jak dobrym muzykiem się jest, w przypadku prezentowania nowego materiału trzeba się go po prostu nauczyć, oswoić się z nim na scenie. Próby do tej trasy trwały 6 dni plus jeden dzień prób dŸwiękowych - tzw. produckyjnych. To nie jest wcale tak wiele, sam przyznasz. Nie chcę tu bronić Marka, zgadzam się, że pierwsze koncerty nie brzmiały idealnie, miałem wręcz wrażenie, że chwilami były to jeszcze próby, jednak nie dam sobie powiedzieć, że ogranie się z materiałem i przećwiczenie go w trakcie trasy nie ma wpływu na jakoœć wykonawstwa.

Cytat:Co do nagrań pochodzšcych z konsolety to uważam że dobrego koncertu nie trzeba przez wiele tygodni przerabiać i dopieszczać.. Mark Knopfler też o tym wie o czym œwiadczy limiowana płyta do albumu SOS z koncertem z Londynu.. jedna z moich ulubionych podobnie jak On Every Planet.
Tutaj się z Tobš nie zgadzam. Nawet dobry koncert (a zazwyczaj takowy jest wybierany do wydawnictw oficjalnych) wymaga odpowiedniej obróbki. Ciekawe w jaki sposób doszedłeœ do wniosku, że koncert z Londynu z limitowanej edycji kompilacji SOS nie był w żaden sposób miksowany i obrabiany? Przecież był i to prawdopodobnie nie w jeden dzień.

Cytat:I czy naprawdę uważasz że Mark przykłada się bardziej bo ktoœ go filmuje?
Nie. Inna sprawa gdy 'ktoœ' go filmuje a inna sprawa gdy ekipa filmowa jest zatrudniana na jeden - dwa wieczory z myœlš o oficjalnym wydawnictwie. Guy Fletcher zapytany o to czy obecnoœc ekipy wpływa na poziom wykonawczy odpowiedział, że generalnie nie powinna, lecz potwierdza, że każdy grał troszkę bardziej zachowawczo by uniknšć błędów które pojawiały się codziennie w sposób zauważalny głównie dla muzyków. Myœlę, że nie chodzi tu o dosłowne przykładanie się 'bo mnie filmujš' a raczej o podœwiadomš presję psychicznš by wypaœć szczególnie dobrze. Coœ w tym na pewno jest.

Cytat:Nie odczułem różnicy w jakoœci koncertu po tym jak z sali kongresowej w 2001 wynieœli kamerę.
Ja też nie Oczko. Mark pewnie nawet nie wiedział, że tam była kamera, tym bardziej że ustawiono jš w centrum sali.
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
Odpowiedz
Koncert z Londynu nie był miksowany bo posiadam oryginalne płyty pochodzšce z rozgłoœni radiowej która transmitowała ten koncert na żywo... a jeœli masz oryginalnš płytę SOS, a zakładam że tak to sprawdŸ dokładnie bo chyba jest tam wzmianka na ten temat...

A jeœli chodzi o to co piszš i mówiš muzycy to traktowałbym to z większym dystansem i zaufał bardziej swojemu słuchowi.
Lord, I'm just a rolling stone
Rock my soul I wanna go home
Odpowiedz
Hillbilly a jak Ci się udalo zdobyć te płyty?
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Odpowiedz
Hillbilly, którego koncertu z Londynu dotyczš te płyty o których piszesz? Czy chodzi o ten z 23.05.96, który póŸniej pojawił się na bootlegu ''Swinging Golden Hearts"?
Odpowiedz
A czemu na bootlegu Grzegorzu?
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Odpowiedz
O przepraszam - chodzi mi o bootleg ''Swinging Golden Hearts". Już poprawiam.
Odpowiedz
Mnie zawsze bardzo zastanawiało i poniekšd dziwiło (skoro już pojawił się wštek tej drugiej płyty dołšczonej do płyty kompilacyjnej Sultans Of Swing ) dlaczego wybrano z tego dnia 23 maja 1996 roku tylko: Calling Elvis, Walk Of Life, Last Exit To Brooklyn, Romeo & Juliet, Sultans Of Swing, Brothers In Arms, Money For Nothing? Co szkodziło aby na tej limitowanej edycji umieœcić repertuar całego wieczoru? Odnoszę takie wrażenie jakby trochę na siłę ktoœ nagle sobie przypomniał, że można przecież jeszcze zrobić fanom dodatkowy prezent dorzucajšc płytkę do albumu składankowego dwa lata poŸniej od trasy Golden Heart.
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Odpowiedz
"Sultans of Swing" był komplacjš utworów DS, więc jako bonus dołożono w wersji live również utwory DS. Smaczku a właœciwie goryczki dodaje fakt, że utwory te pochodzš z koncertu promujšcego już solowš płytę "Golden Hearts" I Faktycznie ogromna szkoda, że nie postanowiono dołšczyć całego koncertu. Byłby to ładny pomost łšczšcy twórczoœć DS i MK, takie płynne przejœcie do nowego bez odcinania się od przeszłoœci. Chociaż jak widać Mark nigdy nie odgrodził grubš kreskš tych dwóch okresów twórczoœci.
Odpowiedz
Cytat:Originally posted by Robson@Mar 11 2007, 04:26 PM
Hillbilly a jak Ci się udalo zdobyć te płyty?
Udło mi się wylicytować na ebayu... za w sumie nie wysokš kwotę jak na taki rarytas.

To oczywiœcie koncert 23.05.1996 r. i wielka szkoda że na oficjalnym kršżku nie znalazł się Telegraph Road... wg. mnie wersja pochodzšca z tego wieczoru nie ma sobie równych...
Myœlę że Mark nie umieœcił jej na liœcie bo na poczštku utworu słychać jest jakieœ trzaski... podejrzewam że ma to zwišzek ze zmianš gitary z National na Pensę.

ps. dla mnie pierwsza solowa trasa mistrza była najlepsza...
Lord, I'm just a rolling stone
Rock my soul I wanna go home
Odpowiedz
Hillbilly możesz podać setlistę z tych plyt, bo na bootlegach, na których pojawia się ten koncert pojawiajš się dodatki z innych koncertów i trudno domyœlić się co było, a co dołożono, albo co wycięto.
Rarytas jest dużego kalibru, ale cena chyba też była poza zasięgiem dla wielu.
Zgadzam się, że trasa z 1996 roku była najlepsza. Dostarcza mi najwięcej emocji.
Odpowiedz
Cytat:Originally posted by hillbilly@Mar 10 2007, 08:31 PM
Koncert z Londynu nie był miksowany bo posiadam oryginalne płyty pochodzšce z rozgłoœni radiowej która transmitowała ten koncert na żywo... a jeœli masz oryginalnš płytę SOS, a zakładam że tak to sprawdŸ dokładnie bo chyba jest tam wzmianka na ten temat...
A jeœli chodzi o to co piszš i mówiš muzycy to traktowałbym to z większym dystansem i zaufał bardziej swojemu słuchowi.
Nawet stacja radiowa transmitujšc koncert miksuje go. Jednym słowem nie jest możliwe żeby koncert nie był miksowany w żaden sposób. Nagrywanie występu na żywo to sztuka sama w sobie. Nie chcę wchodzić w szczegóły, które nie majš istotnego znaczenia i na których się nie znam, wydaje mi się jednak że zupełnie inaczej brzmiš koncerty nagrywane celowo przez profesjonalne Ÿródło (np. amerykańskie koncerty z trasy Shangri La 2005) a powiedzmy transmitowane przez radio sygnały ze stołu mikserskiego (konsolety) typu np Hamburg 2001.
Problem wydaje mi się polega na czymœ innym. Od samego poczštku nie podobała Ci się kooperacja MK i EH, Hillbilly - i każde ich wspólne przedsięwzięcie z góry traktujesz jako niewypał i skazujesz na niepowodzenie (takie odnosze wrażenie przynajmniej), może tak nie jest, ale Twoje wypowiedzi sš zdecydowanie pejoratywne. Czy nie jest przypadkiem tak, że po prostu próbujesz znaleŸć dziurę w całym okreœlajšc RLR mianem 'studyjnego oszustwa'?
Co do zaufania własnemu słuchowi... Hmm... Może jestem zbyt naiwny ale wolę zaufać muzykom. Oczko

PS. A mnie najwięcej emocji dostarczyła następna trasa - STP.
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
Odpowiedz
Cytat:Originally posted by koobaa@Mar 11 2007, 09:27 PM
Nawet stacja radiowa transmitujšc koncert miksuje go. Jednym słowem nie jest możliwe żeby koncert nie był miksowany w żaden sposób.
Powiedzmy sobie szczerze - akustyk nagłaœniajšcy koncert też miksuje dŸwięk. To co słychać z głoœników, to efekt zmiksowania kilkunastu lub kilkudziesięciu œcieżek.
Co zaœ do transmisji radiowej - niekoniecznie, Kuba. Jeœli radio "bierze" dŸwięk z konsolety, to realizator nie ma już żadnego wpływu na miks poszczególnych œcieżek. Chyba że na sali/stadionie znajduje się dodatkowy stół obsługiwany przez techników radiowych.
Pod koniec lat 90-tych zorganizowałem kilka koncertów w studiu radiowym. DŸwięk szedł bezpoœrednio na antenę i oczywiœcie był miksowany w reżyserce. Oprócz tego w studiu siedziała publicznoœć. Nawiasem mówišc, doszło kiedyœ do głupiej scysji między wokalistš Farben Lehre a naszym realizatorem. Poszło o odsłuchy. Facet chciał się lepiej słyszeć, a my nie mogliœmy podbić dŸwięku, bo wtedy ucierpiałaby antena. A przecież wystarczyło mu dać słuchawki. Uśmiech
Odpowiedz
Cytat:Originally posted by grzegorz@Mar 11 2007, 09:21 PM
Hillbilly możesz podać setlistę z tych plyt, bo na bootlegach, na których pojawia się ten koncert pojawiajš się dodatki z innych koncertów i trudno domyœlić się co było, a co dołożono, albo co wycięto.
Rarytas jest dużego kalibru, ale cena chyba też była poza zasięgiem dla wielu.
Zgadzam się, że trasa z 1996 roku była najlepsza. Dostarcza mi najwięcej emocji.
No więc koncert jest podzielony na kilka segmentów pomiędzy którymi puszczane sš reklamy...
Zgodnie z programem który dołaczono do tego albumu wyglšda to tak:

1) Wstęp w którym po krótce opisujš sylwetkę MK

2) Darling Pretty,
Walk of Life,
Imelda,
The Bug,

3) Je suis Desole
Calling Elvis
Last Exit to brooklyn
Romeo and Juliet

4) Sultans of Swing

5) Done with Bonaparte

6) Telegraph Road

7) Brothers in Arms
Money for Nothing


Trochę dziwi brak Going Home ale i tak całoœć jest super.
Lord, I'm just a rolling stone
Rock my soul I wanna go home
Odpowiedz
Dzięki Olaf za wyjaœnienia. Takie dodatkowe stoły mikserskie o których wspominasz często instalowane sš w jakimœ pojeŸdzie wyposażonym w całš masę sprzętu radiowego i œwietnie widać to np na jednym z programów dokumentalnych dotyczšcych trasy On Every Street. Bodajże w programie '24 Heures' jest kilka ujęć właœnie wenštrz takiego wozu transmisyjnego, gdzie chłopaki bawiš się dŸwiękiem z konsolety. Piszšc o tym chciałem tylko zaznaczyć wagę odpowiedniej rejestracji koncertu. Koncert z Verony mógł być transmitowany 'prosto z konsolety' bez możliwoœci dodatkowego zmiksowania dŸwięku, a koncert z L.A. został profesjonalnie nagrany, i póŸniej dodatkowo zmiksowany. Co do koncertu londyńskiego - ja osobiœcie nie wierzę, że ten koncert nie był dodatkowo miksowany - nie sšdzę, żeby od razu nagranie brzmiało aż tak dobrze. Ale może się mylę Oczko.
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
Odpowiedz
Co prawda też się nie znam, ale wydaje mi się, że dŸwięk, który słyszeliœmy na bootlegach z Verony, Hamburga czy innych radiowych rejestracji musi być miksowany. Konsoleta zbiera sygnał z kilkudziesięciu mikrofonów (instrumenty, wokaliœci) + sygnał liniowy np z gitar i klawiszy i musi być odpowiednio wyrównany poziom dŸwięku z tych wszystkich Ÿródeł. I ten dŸwięk jest transmitowany do kolumn na scenie. I sšdzę, że właœnie ten sygnał, który idzie do kolumn jest również wykorzystany do transmisji radiowej.
W przypadku profesjonalnej rejestracji koncertu to tak jak piszecie albo jest druga konsoleta, albo każdy każdy sygnał z mikrofonów i instrumentów jest rejestowany, a póŸniej w studio reżyser po swojemu jeszcze raz miksuje całoœć. A co reżyser to inna szkoła. Posłuchajcie rejestracji radiowej z trasy z 1992 roku i oficjalnej "On The Night" Całkowicie inaczej sš poukładane poziomy instrumentów. A najbardziej można to usłyszeć porównujšc gitarę pedal steel Paula Franklina.
Odpowiedz
Ta sytuacja którš opisuje Olaf rzeczywiœcie ma bardzo często miejsce (sam coœ podobnego przeżyłem) A skoro już pojawił się wštek najlepszych dla nas tras koncertowych MK to mogę się przyłšczyć do wytypowania Oczko Jednak tylko przez pryzmat koncertów na których byłem. Bardzo żałuję, że pierwsza trasa ominęła Polskę a ja sam niewiele zrobiłem aby ruszyć tyłek choćby do Pragi. Wyglšda to tak:

1. Zdecydowanie trasa STP
2. Dwa koncerty MK podczas Shangri-La i zaraz obok Hamburg z ostatniej trasy który polecałbym wszystkim malkontentom co do projektu MK&EH Oczko
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Odpowiedz
oj od razu malkontentom :ph34r: powiedzialabym sceptykom Język
Oh girl it looks so pretty to me just like it always did
Like the Spanish city to me when we were kids
Odpowiedz
Toż to jedna grupa zawsze narzekajšcych Duży uśmiech
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Odpowiedz
Nieprawda. Malkontent narzeka. Sceptyk wštpi. Oczko
Odpowiedz
I jeden drugi siebie wart Oczko Nie mogę się doczekać na garœć nowych informacji o nowej płycie MK.
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Mark wraca do studia. Będzie nowa płyta!!! Jeżozwierz 2 6,909 02.04.2020, 11:52
Ostatni post: darco
  Nowy album MK - Get Lucky :) Robson 925 1,160,861 08.10.2012, 19:59
Ostatni post: Ania_M
  Mark Knopfler i ... KabzonG25 3 15,030 27.03.2012, 17:57
Ostatni post: Robson
  Mark na płycie Johna Illsleya! Robson 29 60,983 31.08.2010, 09:23
Ostatni post: elsinore
  Mark na albumie Stinga faf123 10 24,267 21.07.2010, 14:26
Ostatni post: aaadam
  W empiku DVD Clapton - Knopfler MARTINEZ 0 7,888 09.08.2009, 19:38
Ostatni post: MARTINEZ
  David Knopfler - Ship Of Dreams (2004) Toloth 13 27,310 28.12.2008, 21:25
Ostatni post: Ania_M
  Nowy Album Johna Illsley'a koobaa 11 23,839 03.06.2007, 14:26
Ostatni post: grzegorz
  Mark Na Płycie Joolsa Hollanda Robson 9 18,940 23.11.2006, 20:08
Ostatni post: MARTINEZ
  Mark And Emmylou Dvd coyote 1 7,624 20.11.2006, 17:51
Ostatni post: Robson

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości