I co - mam napisać: mylałem że tak będzie?
że: ok - VOX POPULI?
NIE!
Wiecie DLACZEGO?
Nie jestem zadymiarzem...
Chciałbym zrobić co w i ę c e j niż "wyjć na koncert".
Więcej niż zrobić "morze zapalniczek"
Niż transparent z T-shirta z namalowanym szminkš "love forever"
Chciałbym pokazać Markowi że sš ludzie dla których koncert jest takim wydarzeniem że myleli o nim od dawna i przygotowali się do niego profesjonalnie: nie znaczy drogo tylko - przemylanie.
Sorry - ja- nie założę podkoszulki bo - inny mam I M A G E i uważam że stary dziad w podkoszulku wyglšda miesznie.
Nie każdemu pasuje takie "odmładzanie".
A już moja kobieta...dla niej koncert to i WYDARZENIE i WYJCIE. Stroi się że hoho!!!
Jakbym jej (najpiękniejszš ale podkoszulkę!

zaproponował...uff...
...jak będę chciał umrzeć - znam m n i e j bolesne sposoby!
No po prostu - nie każdemu, nie wszystko ...
A chciałbym by ci co grajš wiedzieli:jestecie dla mnie tak ważni że się do koncertu PRZYGOTOWAŁEM!
Że - mylałem o tym.
Balony nie sš drogie.
Mogę je zamówić, załatwić, przedpłacić.
To samo: diody,kabelek - baterię każdy sam:-)
Potem: w kopertę i sruuu...
Zresztš - to szczegóły....
O helu już zapomnijcie - zaczynam się bać waszych pomysłów....;-)
Balon nikomu krzywdy nie zrobi - nie trzeba niczyjej zgody.
Bo jak się o COKOLWIEK zabiega w Polsce - to zabroniš!
Taka mentalnoc!
Komu balon CO zasłoni?
Fanowi?!
Jako m n i e j się boję TYCH fanów.
Przecież to sami swoi a balon wielkoci głowy - łatwo go ominšć wzrokiem tym bardziej że byłby ciut wyżej!
A przecież nie muszš być w powietrzu przez cały koncert!
Liczy się efekt - pomysł, niewielki koszt i EFEKT!
Zresztš - póki czas: ideę znacie - może inne pomysły?
A dlaczego uważam że to tak ważne?
Spotykam czasem artystów po zejciu ze sceny - wiem czym naprawdę jest dla nich publicznoć.
Ale - to co przeżyłem kiedy - przebija wszystko!
Był letni upalny wieczór.
Spacerowałem po plaży w Sopocie obok molo. Wiadomo - jedyny moment w lato by odżyć. Tłumy ludzi obok!
Nagle...słyszę...S o j k a !!!
NA ŻYWO !!!
Gdzie tu gra i piewa!!!
...co, gdzie?!
Kierujšc się słuchem - dotarłem do żywopłotu "Grand Hotelu" od strony plaży a tam....
WIELKI SWIAT !
Na trawniczku przed "Grandem": stoliki,lampiony, kreacje i smokingi.
A..."do kotleta" piewa im akompaniujšc sobie na fortepianie.... sam SOJKA!
No - koncert w takim miejscu!!!!
Ci tam - ta l u x ..sfera:
...klaszczš rachitycznie, szeleszczš, dzwoniš sztućcami, gadajš - klezmer im ..m n i e j przeszkadza.
Tu - z drugiej strony - na plaży - T Ł U M !!!!
Atmosfera: "saturday night .... beer on the beach"...
Tańczš, piewajš (któż nie zna "Absolutnie nic"?!

, klaszczš, wyjš, sapiš...żyjšca ciemna strona MOCY (nocy?...)!!!
F a n t a s t y c z n i e !
Ale - wszystko ma swój koniec.
Artysta skończył.
Wstał
zwrócił się w stronę "janiepaństwa"
i skłonił głowę
potem
odwrócił się w stronę morza
...o 180 stopni....
w stronę ciemnoci która kipiała entuzjazmem! ....wiadomo: "satur..&...beer...";-)?
rozłożył ręce
...(jak dyrygent po koncercie: szeroko,nad głowš!

...
i SKŁONIŁ SIE GŁĘBOKO
..przodem - do nas a...
(w y o b r a c i e to sobie)
Stachu!!!!
Kocham cię za to!!!!
I teraz wiem na pewno jak ważna dla artysty jest publicznoć!
I - naprawdę - chciałbym zrobić CO by Mark być może wspominajšc kiedy - powiedział:"...a..pamiętacie TEN koncert w Warszawie?!..."
Przy okazji: może by wymyleć/wybrać HASŁO na koncert - NASZE, Forumowe (najlepsze!

hasło takie które moglibymy razem skandować, może - odpiewać (...more beer :-) - jednymsłowem - jaki POMYSŁ.
Mylę o czym co nawišzuje/wykorzystuje oczywicie elementy twórczoci MK. Jakie pomysły?...