Liczba postów: 685
Liczba wątków: 55
Dołączył: 07.2005
Moim zdaniem będzie to bardzo odmienna płyta od ostatniej. Myślę że Mark ma świadomość tego że odgrzewanie starych kotletów (czyt. folk) może zniechęcić dużą grupę fanów dire straits. Myślę że wzbogaci brzmienie (wskazuje na to orkiestra symfoniczna) i chwała mu za to, bo ja czekam na prawdziwy dynamit.
Liczba postów: 9,591
Liczba wątków: 318
Dołączył: 08.2004
fakungio gratuluję Ci znajomości świadomości MK  Mark cały czas szuka nowych rozwiązań i poszukuje nowych instrumentów do swoich piosenek. Folk płynie w jego żyłach i nie sądzę aby zawrócił z tej drogi.
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Liczba postów: 685
Liczba wątków: 55
Dołączył: 07.2005
29.04.2009, 19:41
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29.04.2009, 19:43 przez fakungio.)
Robson napisał(a):fakungio gratuluję Ci znajomości świadomości MK Mark cały czas szuka nowych rozwiązań i poszukuje nowych instrumentów do swoich piosenek. Folk płynie w jego żyłach i nie sądzę aby zawrócił z tej drogi.
Oczywiście może nie będzie to zwrot o 180 stopni ale myślę że o jakieś 90
A folk tak i owszem ale "Golden Heart" też jest folkowa a jak różna od np. "sailing to Philadelphia" (czy to też folk??) chyba nie
Liczba postów: 9,591
Liczba wątków: 318
Dołączył: 08.2004
No właśnie STP nie nazwałbym płytą folkową a GH jak i ostatnią owszem  Ale to tylko dowodzi że Mark nas wciąż zaskakuje pozostając sobą i oczywiście jednym to się bedzie podobało bardzo innym mniej
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Liczba postów: 1,816
Liczba wątków: 88
Dołączył: 11.2005
"Za miesiąc w Krakowie- czy wysyłać?
Płyta chyba nie jest koszerna."
Waldku wyslij adres na priv
Liczba postów: 24
Liczba wątków: 0
Dołączył: 07.2004
Jesli mozna to ja tez prosilbym o te plyte DVD z Izraela i Wembley. Niestety nie bede na Zlocie wiec, jesli mozna wyslac, bede wdzieczny: u2one@interia.pl
Pozdrawiam!
rafalmk
Liczba postów: 24
Liczba wątków: 0
Dołączył: 07.2004
Oczywiscie email podany w celu konkretnejszego kontaktu
rafalmk
Liczba postów: 9,591
Liczba wątków: 318
Dołączył: 08.2004
Wkrótce pownniśmy poznać tytul nowego albumu  Nie licząc aktualnego miesiąca mamy 4 miesiace do premiery
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Liczba postów: 260
Liczba wątków: 1
Dołączył: 12.2007
4 miesiące długoooo  ciekawość mnie zżera jaki tytuł, jaka okładka, no i co to bedzie za materiał.
Liczba postów: 9,591
Liczba wątków: 318
Dołączył: 08.2004
W oczekiwaniu na nowy album Marka Knopflera jest coś intrygującego a zarazem rzeczywiście niecierpliwość daje się we znaki. Ale właśnie teraz wyobraźnia podpowiada różne scenariusze i pytania. Czy Mark znów zanurzy się we własnych sentymentalnych wspomnieniach? Czy zaproponuje inne brzmienie? Czy zagra na gitarze mocniej i pociągnie za struny że najbardziej ortodoksyjni fani DS osłupieją? Czy wręcz przeciwnie? Rozpłynie się jeszcze bardziej w stylistyce i smaku osatniej plyty. Lubię ten czas oczekiwania ale z chwilą wyznaczenia daty będzie się dłużył jeszcze bardziej
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Liczba postów: 3,395
Liczba wątków: 219
Dołączył: 07.2006
Czułą strunę poruszyłeś, Robert  Też się nad tym często zastanawiam. Wydaje mi się, że obecność orkiestry i dzieciaków zwiastuje coś nowego, coś, czego wcześniej nie było, ale nie sądzę, żeby Mark zaskoczył nas zupełnie. Nie spodziewam się już mocnych pociągnięć za strunę, myślę, że ta płyta będzie podobna do wszystkich poprzednich solowych pod tym względem, że będą to wysmakowane, wyważone, spokojne i delikatne melodie z małą domieszką tych rytmiczniejszych. Sądzę też, że skoro kilka kompozycji powstało w czasie sesji do K2GC, to raczej mało prawdopodobne, aby ich klimat był inny, chyba, że Mark będzie zmieniał coś w ostatniej chwili 
Ale cokolwiek by to nie było, zagości na mojej półce z płytami, na pierwszym regale
We talked of looking just out of town
Now it's looking like a dream shot down
I still believe that there's somewhere for us
But now it's something that we don't discuss
And you're the best thing I ever knew
Stay with me, baby, and we'll make it to
We'll make it to
Tu można kupić moją książkę
Księgarnia Wydawnictwa Radwan - Aparatka
Liczba postów: 9,591
Liczba wątków: 318
Dołączył: 08.2004
Nie no jasne to wszystko prawda. Jednak wydaje mi się że ta ostatnia płyta jest najbardziej wyciszona i spokojna ze wszystkich a utwory te bardziej dynamiczne można policzyć na palcach jednej ręki. To nie jest jakieś nagłe odkrycie z moej strony po dwóch latach i uwielbiam te wszystkie refleksyjne opowieści MK ale coś szepce mi mi na ucho że tym razem Mark może nas właśnie zaskoczyć nieco bardziej dynamicznym materiałem. Przecież tak naprawdę każda płyta jest inna od swej poprzedniczki oczywiście ze stylem i klasą MK jaką znamy od lat
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Liczba postów: 1,632
Liczba wątków: 79
Dołączył: 09.2004
Chyba znalazlem moj sposob na Knopflera. Chyba nie powinienem oczekiwac, raczej czekac  Nie liczyc na LOG, ale sluchac kazdej nuty. Mojego DS (ale ze mnie ortodoks!!!!!) nikt mi nie zabierze. bede pewnie zniesmaczony nowa plyta o folkowym zabarwieniu, po czym pojde na koncert i bede szczesliwy. Jak zawsze. AAAAAAAAA.... obecnosc naszego lysego szkota dobrze wrozy, to przezciez pierwsza plyta z udzialem czlowieka, ktory nas wszystkich mocno ujal swoim multiinstrumentalizmem i przesympatyczna aura swojej elokwncji i wkladu do tworczosci, nie tylko koncertowej MK. (Ale zdanie! Pani z polskiego by byla zadowolona!!!)  ))
Liczba postów: 9,591
Liczba wątków: 318
Dołączył: 08.2004
Raingod w sensie pierwsza z udziałem Johna McCusker'a? Na "Kill To Get Crimson" już też zagrał
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Liczba postów: 1,632
Liczba wątków: 79
Dołączył: 09.2004
Moja bardzo wielka wina  Natomiast John na koncertach mial duzo wieksze pole do popisu - chetniej siegam po utwory z koncertow niz studyjnego KTGC, wiec moze dlatego pomieszalem fakty
Liczba postów: 83
Liczba wątków: 8
Dołączył: 07.2004
A już myślałem, że tym łysym Szkotem ma być Fish  Wiadomo... Raingod with zippos 
Poprzedniej płyty MK nie kupiłem, czekam na nową.... się zobaczy.
You get the shiver in the dark...
Liczba postów: 1,632
Liczba wątków: 79
Dołączył: 09.2004
Gdyby chodzilo o Fisha, trzeba by napisac: WIELKI, lysy Szkot ;D
Liczba postów: 1,761
Liczba wątków: 71
Dołączył: 11.2004
Ja też jestem łysy...... ale niestety nie Szkot i nie "Wielki", i nie tylko to różni mnie od Fisha. Zarysowal bym to w czterech słowach, -jestem pikusiem do Fisha-. Fajny ten Fish. Jednym słowem "Wielki", i tu nie tylko mam na myśli jego gabaryty fizjonomiczne, ale i głos Ci on ma jak dzwon, i muzykę wyselekcjonowaną, klimatyczną.
A nowa plyta Marka ?????? Czytam Wasze opinie i prognozy , i nie trudno sie z nimi nie zgodzić. Jedno zapewne jest pewne - chyba wszystcy tak samo tęsknimy za nową płytą.
Cierpliwość popłaca, zatem........
We are the sultans of swing...
Liczba postów: 9,591
Liczba wątków: 318
Dołączył: 08.2004
Albo jeszcze inaczej: WIELKI łysy drwal  Jest niesamowity
Mencin to właściwie nic nie możesz powiedzieć o tej ostatniej płycie.
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Liczba postów: 83
Liczba wątków: 8
Dołączył: 07.2004
Mogę powiedzieć tyle, że przesłuchałem w jakimś sklepie i nie kupiłem. Było mi przykro, że do tego doszło, ale linia artystyczna objęta przez MK odjechała w rejony, które mnie nie fascynują... I pewnie nie doczekam się już nowego LOG.
You get the shiver in the dark...
|