Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
I po koncercie w Berlinie :)
Żałuję, że nie byłem z Wami na koncercie w Berlinie.

Zwłaszcza, że
Robson napisał(a):fajna dziewczyna mnie obsługiwała kto wie czy przez nią tej kawy za długo nie piłem ten fakt wyjawiam dopiero terazUśmiech

I teraz nie wiadomo, co bardziej pobudziło do działania...
Uśmiech
Odpowiedz
Robson napisał(a):...Tomek moja żółta tchibo lepsza ale fajna dziewczyna mnie obsługiwała kto wie czy przez nią tej kawy za długo nie piłem ten fakt wyjawiam dopiero terazUśmiech
Wszystko jasne!! fajna dziewczyna hehe
A Kazik śpiewał: "Dziewczyny to nic więcej, jak tylko kłopoty".

Robercie, następnym razem zamów kawę u mężczyzny ;-)
Odpowiedz
Tomek Zaborowski napisał(a):Wszystko jasne!! fajna dziewczyna hehe



ciekawe co by powiedziała na fakt że po ciężkiej walce jednak przegrała z MK....

:p
Odpowiedz
Uśmiech

Ale zauważcie Mark odchodzi od DS. Pewnie nie zrobi tego całkowicie bo ma świadomość że ta muzyka jest dla wielu ludzi bardzo ważna. Że wychowały się na niej pokolenia. Druga sprawa że to nie do konca był pełen koncert i jego rola przed Dylanem była ograniczona pewnie czasowo też i wyłącznie na koncertach MK będzie więcej DS.
Jednak skłania mnie to do pewnej refleksji. Ja osobiście zawsze będę czekał na DS choć materiał z jego solowych płyty jest opracowany koncertowo kapitalnie. Po ostatnim występie przed Dylanem wiem na pewno że moim DS na koncercie jest Brothers In Arms. Że może wypełnić koncert wyłącznie solowymi utworami ale Brothers musi być. To moje DS i będzie mi smutno kiedy tego utworu kiedyś zabraknie. Jeśli zawsze będzie, niczego nie będzie mi brakować. Macie podobnie i takie DS które koniecznie powinno być na koncercie?
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Odpowiedz
jeśłi ktoś jest zainteresowany historią rzekomego tytułu MK z 2006 to dziś otrzymałam również krótkiego maila z Newcastle który potwierdza tylko jedną datę:


"Dear Anna,
Thank you for your e-mail.
I can confirm that Mark Knopfler was awarded an honorary degree (Doctor of Music) in 1993. The article at the following link may prove helpful:
http://www.ncl.ac.uk/press.office/press....1007486741
Best wishes,
Kath.
--
Kath Wade
Assistant Media Relations Officer
Press Office
Newcastle University
King's Gate
Newcastle upon Tyne
NE1 7RU
United Kingdom"


wynika z tego że data 2006 pojawiająca się w biografiach MK w kontekście Uniwersytetu w Leeds oraz w Newcastle- jest wyssana z palca

tylko kto i z czyjego palca ją wyssał... nie wiem
ale wydaje mi się to lekkim przegięciem


hough!


PS: That was my Private...
...Investigation..........
Odpowiedz
To bylo oczywiste Oczko. Gdyby MK skonczyl prawdziwe studia doktoranckie w 2006 to nie umkneloby to Knopflerowej gawiedzi.

Ale milo dostac potwierdzenie.


Robson napisał(a):Po ostatnim występie przed Dylanem wiem na pewno że moim DS na koncercie jest Brothers In Arms. Że może wypełnić koncert wyłącznie solowymi utworami ale Brothers musi być. To moje DS i będzie mi smutno kiedy tego utworu kiedyś zabraknie. Jeśli zawsze będzie, niczego nie będzie mi brakować. Macie podobnie i takie DS które koniecznie powinno być na koncercie?
Mam podobnie, chociaz zawsze z dreszczykiem bede czekac na SOS lub Telegraph Road.
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
Odpowiedz
retro13 napisał(a):data 2006 pojawiająca się w biografiach MK w kontekście Uniwersytetu w Leeds oraz w Newcastle- jest wyssana z palca

tylko kto i z czyjego palca ją wyssał... nie wiem
ale wydaje mi się to lekkim przegięciem

To jest jak lawina - jeden zacznie, kilku podchwyci, a potem już leci.
Ważne, że się wyjaśniło.
I proszę mi tu nie marudzić, że honoris jest mniej wartościowy od "prawdziwego" tytułu po "prawdziwych" studiach.
Uśmiech

Jest tytuł i można się nim posługiwać. A nawet trzeba!
Odpowiedz
koobaa napisał(a):To bylo oczywiste Oczko. Gdyby MK skonczyl prawdziwe studia doktoranckie w 2006 to nie umkneloby to Knopflerowej gawiedzi.



niby tak
ale szczerze powiem jestem z lekka zszokowana tym brakiem rzetelności w sporządzaniu tego typu tekstów informacyjnych
to tak jak ja bym wzieła i sobie napisała że , nie wiem, MK skończył w 1990 studia zoologiczne i zamieściła to sobie w necie
i co mi kto zrobi.....?

skądś to przeklamanie z rokiem 2006 się wziąśc musiało, bo przecież trudno podejrzewać że to ktoś ze złej woli albo że ktoś siedział i stwierdził " a to se tak napiszę, a co...!"

w każdym razie - wniosek ogólny- jak sie już za coś zabierać, to porządnie, a nie bzdury wypisywać.
Odpowiedz
w każdym razie moje zaufanie do wszelkich biografii MK będzie od teraz na pewno mocno ograniczone...

nie wiem jak sobie z tym poradzę.....

Język
Odpowiedz
CiketT napisał(a):I proszę mi tu nie marudzić, że honoris jest mniej wartościowy od "prawdziwego" tytułu po "prawdziwych" studiach.

To do mnie? Oczko Absolutnie nie marudze i tak nie twierdze. Chodzilo mi o to, ze doktorat robi sie latami i ten fakt nie umknalby Markowym fanom.
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
Odpowiedz
...chyba że - sorry że tak mi się wątek ciągnie, - wyjściem byłyby biografie autoryzowane
widziałam chyba tylko jedną, i na dodatek kończyła się dość wcześnie... chyba nawet jeszcze przed 2000 rokiem.. nie pamiętam, muszę poszukać..

w każdym razie porządna biografia by się przydała...

co ty na to, kooba? blink,blink.... Uśmiech

napisać i zautoryzowaćUśmiech

tfu.. zawieżć do zautoryzowaniaUśmiech

moge jechać z Tobą jakby co
Odpowiedz
Byly juz takie zapedy Oczko. Pomysl co jakis czas odzywa po to by pograzyc sie z powrotem w czelusciach oniesmielenia / braku czasu / braku talentu / niecheci glownego bohatera*

*niepotrzebne skreslic Oczko
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
Odpowiedz
koobaa, mówiłem ogólnie Uśmiech

W przypadku muzyków takiego formatu jak MK, jego honorowy tytuł nie jest czysto kurtuazyjny. Może nie uczęszczał na zajęcia i nie bronił się jak inni, ale przecież za tym wyróżnieniem stoi konkretna praca, osiągnięcia i umiejętności docenione właśnie w ten sposób.

Nie umknąłby fanom fakt biograficzny, w sensie - nie zostałby z pewnością pominięty.
Z drugiej strony to, co powiedziała retro13 o nierzetelności informacyjnej świadczy o tym, że fani w swoim uwielbieniu mogą ubarwić życiorys, ku chwale idola Uśmiech
Odpowiedz
generalnie wszystkie przeszkody są po to żeby je pokonać, po nic innego nie istnieją

i w sumie nie jest to tak absurdalny pomysł jak by się zdawać mogło
ale na pewno pochłonął by mnóstwo czasu i energii...


najgorsze to onieśmielenie... UśmiechUśmiech
Odpowiedz
Ze tak wtrace ze strony wydawniczej (troche juz pracuje w tej branzy) - na dzien dzisiejszy biografia nie do sprzedania. Rynek wydawniczy jezeli chodzi o biografie zdominowaly ksiazki pelne ciekawostek, w minimalnych nakladach, bardzo drogie. Niestety, nie te czasy. Teraz rzadzi elektronika a nie slowo drukowane (vide: internet). A Mark przy tym wszystkim stal sie artysta juz niszowym (mnie to sie akurat podoba, chociaz chwilami tesknie za gigantycznym przedsiebiorstwem DS ) Uśmiech)) Na samym forum zejdzie z 50-60 szt. pozycji. I tyle Oczko Moze na Merlinie ze 2 Uśmiech
and it's your face I'm looking for on every street...
Odpowiedz
CiketT napisał(a):Z drugiej strony to, co powiedziała retro13 o nierzetelności informacyjnej świadczy o tym, że fani w swoim uwielbieniu mogą ubarwić życiorys, ku chwale idola Uśmiech

o nie
stanowczo protestuję

to co prawda nie jest do udowodnienia, ale skoro własnie nie jest, to absolutnie protestuję przeciwko tego typu insynuacjom

powstał błąd, został powielony, i tego się trzymajmy

gdybym wiedziała jak, zgłosiłabym wniosek o poprawkę w notce na wiki
zawsze coś
Odpowiedz
Raingod napisał(a):Ze tak wtrace ze strony wydawniczej (troche juz pracuje w tej branzy) - na dzien dzisiejszy biografia nie do sprzedania. Rynek wydawniczy jezeli chodzi o biografie zdominowaly ksiazki pelne ciekawostek, w minimalnych nakladach, bardzo drogie. Niestety, nie te czasy. Teraz rzadzi elektronika a ie slowo drukowane (vide: internet). A Mark przy tym wszystkim stal sie artysta juz niszowym (mnie to sie akurat podoba, chociaz chwilami tesknie za gigantycznym przedsiebiorstwem DS ) Uśmiech))



no, właśnie
raingod dobrze prawi...

wydaje mi się że to jest najwiekszy ból
Odpowiedz
Czyli że lepiej by było gdyby taka wiedza się narodziła w formie elektronicznej?
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Odpowiedz
CiketT napisał(a):W przypadku muzyków takiego formatu jak MK, jego honorowy tytuł nie jest czysto kurtuazyjny. Może nie uczęszczał na zajęcia i nie bronił się jak inni, ale przecież za tym wyróżnieniem stoi konkretna praca, osiągnięcia i umiejętności docenione właśnie w ten sposób.

Nie umknąłby fanom fakt biograficzny, w sensie - nie zostałby z pewnością pominięty.
Z drugiej strony to, co powiedziała retro13 o nierzetelności informacyjnej świadczy o tym, że fani w swoim uwielbieniu mogą ubarwić życiorys, ku chwale idola Uśmiech

Pelna zgoda Uśmiech

Raingod napisał(a):Ze tak wtrace ze strony wydawniczej (troche juz pracuje w tej branzy) - na dzien dzisiejszy biografia nie do sprzedania. Rynek wydawniczy jezeli chodzi o biografie zdominowaly ksiazki pelne ciekawostek, w minimalnych nakladach, bardzo drogie. Niestety, nie te czasy. Teraz rzadzi elektronika a nie slowo drukowane (vide: internet). A Mark przy tym wszystkim stal sie artysta juz niszowym (mnie to sie akurat podoba, chociaz chwilami tesknie za gigantycznym przedsiebiorstwem DS ) Uśmiech)) Na samym forum zejdzie z 50-60 szt. pozycji. I tyle Oczko Moze na Merlinie ze 2 Uśmiech
Tu tez pelna zgoda. Jak mowisz, Raingod, dzisiaj internet (ze wszystkimi swoimi niedoskonalosciami i przeklamaniami) jest podstawowym zrodlem informacji. Mysle, ze MK na taka ksiazkowa biografie zasluguje, ale pewnie dopoki on sam jej nie napisze (albo jego zona pisarka) to pewnie nic z tego nie bedzie.

Istnieje nieautoryzowana biografia MK autorstwa Mylesa Palmera. Ksiazka ciekawa, ale niestety tez sporo w niej niesprawdzonych informacji. No i konczy sie na 1990r.
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
Odpowiedz
koobaa napisał(a):Pelna zgoda Uśmiech



zaprotestuję raz jeszcze, w interesie nas wszystkich
czy naprawdę ktokolwiek z nas / was dodałby jakiekolwiek zmyslone historie tylko po to by piekniej ubogacić biografię..?
nie sądzę

jestem dość - chwilowo- zagorzałą fanka, i naprawde, mimo, że fakt z 2006 roku jest chwalebny i stawia w wyjątkowo pozytywnym świetle mojego idola, --przeszkadza mi jeśli jest ewidentnym przekłamaniem

dlaczego ktoś miałby mieć obraz MK z 2006 rzekomo ślęczącego nad książkami,
podczas gdy ten brykał w tym czasie z Emylou...?
nie ma absolutnie żadnego ku temu powodu
nawet największe uwielbienie nim nie jest


ps; Ów wniosek transponuję na wszystkich fanów MK
może niesłusznie, ale trudno
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Rockpalast - jestem pod wrażeniem po 15 latach fakungio 34 55,487 25.03.2009, 11:50
Ostatni post: seska
  Dziœ Mark W Berlinie Robson 163 192,653 13.10.2007, 20:02
Ostatni post: pablosan
  Po Jakimś Czasie, Czy Napewno The Best? anrom 25 46,010 07.07.2005, 21:40
Ostatni post: Eowyn
  27 lat po Live Aid Raingod 0 9,021 Mniej niż 1 minutę temu
Ostatni post:

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 5 gości