Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Najpiękniejsze Knopflerowe Sekundy
retro13 napisał(a):a może jemu to po prostu zwisa i powiewa...?

Nie sądzę. Mark kiedy w wywiadzie przyznał, że nie lubi "koncertówek", bo są one często modyfikowane, przerabianie, a przez to oszukuje się publiczność. Dlatego min. Alchemy jest surowym zapisem koncertu. Gdyby Markowi to "powiewało" to pewnie mielibyśmy więcej płyt "live", bo pewnie managment chciałby zarobić. Na pewno to nie są ludzie głupi. Blokada idzie z góry-MarkUśmiech.
Odpowiedz
Dawid napisał(a):Nie sądzę. Mark kiedy w wywiadzie przyznał, że nie lubi "koncertówek", bo są one często modyfikowane, przerabianie, a przez to oszukuje się publiczność. Dlatego min. Alchemy jest surowym zapisem koncertu. Gdyby Markowi to "powiewało" to pewnie mielibyśmy więcej płyt "live", bo pewnie managment chciałby zarobić. Na pewno to nie są ludzie głupi. Blokada idzie z góry-MarkUśmiech.



hm...
to naprawdę ciekawe
Odpowiedz
O ile aLCHEMY jest w pełni zadowalającym wydawnictwem. Lata 80 a mimo to postarano o się full wypas to już On The Night jak wczesniej zauwazył Raingod z niezrozumiałym powodów bardzo pocięto. Gdzie są Sułtani gdzie Telegraph??? Epka Encores w porządku jest The Bug/Solid Rock/Local Hero - Wild Theme ale po kiego grzyba jeszcze raz Your Latest Trick.
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Odpowiedz
Robson napisał(a):O ile aLCHEMY jest w pełni zadowalającym wydawnictwem.

Z tym ze tez trzeba zaznczyc, ze nie byl to pelny zapis Uśmiech
Wtajemniczeni znaja calosc Uśmiech))) Prawda Robsonie?
and it's your face I'm looking for on every street...
Odpowiedz
To też prawda. Np. Portobello Belle poznaliśmy na składance "Money For Nothing" świetna werasja. Ale utworów było znacznie więcej.
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Odpowiedz
Robson napisał(a):O ile aLCHEMY jest w pełni zadowalającym wydawnictwem. Lata 80 a mimo to postarano o się full wypas to już On The Night jak wczesniej zauwazył Raingod z niezrozumiałym powodów bardzo pocięto.


no własnie
i dlaczego niby MK miałby się na to godzić..?
a może własnie po takich albumach została mu trauma i już nie chce ich wydawać, bo może jednak nie w stu procentach ma wpływ na całokształt?
Odpowiedz
Wydaje mi sie że to w ogóle nie zaprząta Marka uwagi. On po prostu nagrywa płyty a potem koncertuje. Reszta jakby się nie liczy.
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Odpowiedz
Robson napisał(a):Wydaje mi sie że to w ogóle nie zaprząta Marka uwagi. On po prostu nagrywa płyty a potem koncertuje. Reszta jakby się nie liczy.

dokladnie mam takie samo wrażenie
dlatego napisałam wcześniej że wygląda to tak jakby mu to zwisało

na pewno trzyma się z daleka od spraw czysto komercyjnych,
można by zaryzykować i powiedzieć że nie ma do tego smykały
ale chyba jednak to nie do końca tak
Odpowiedz
retro13 napisał(a):dokladnie mam takie samo wrażenie
dlatego napisałam wcześniej że wygląda to tak jakby mu to zwisało

na pewno trzyma się z daleka od spraw czysto komercyjnych
A szkoda Oczko
We talked of looking just out of town
Now it's looking like a dream shot down
I still believe that there's somewhere for us
But now it's something that we don't discuss
And you're the best thing I ever knew
Stay with me, baby, and we'll make it to
We'll make it to



Tu można kupić moją książkę Uśmiech
Księgarnia Wydawnictwa Radwan - Aparatka
Odpowiedz
ja nie wiem czy on sobie w ogóle do końca zdaje sprawę ilu ludzi dałoby się pokroić za takie płyty z tras koncertowych..
wydaje mi się że taka myśl się może nie przebić przez tą jego skromność

zrobi koncerty, i potem tak jakby nie chciał ludzi sobą zamęczać..
nie wiem, jakoś to tak odbieram...
Odpowiedz
Też tak to odbieram. Ale my sobie możemy tylko ponarzekać i pomarzyć Oczko
We talked of looking just out of town
Now it's looking like a dream shot down
I still believe that there's somewhere for us
But now it's something that we don't discuss
And you're the best thing I ever knew
Stay with me, baby, and we'll make it to
We'll make it to



Tu można kupić moją książkę Uśmiech
Księgarnia Wydawnictwa Radwan - Aparatka
Odpowiedz
Ania_M napisał(a):Ale my sobie możemy tylko ponarzekać i pomarzyć Oczko

ja tam nie narzekam
niech on sobie będzie sobąUśmiech

w ogóle mi to nie przeszkadza
Odpowiedz
To, że Mark jest sobą i mi nie przeszkadza, ale tych koncertówek to jednak szkoda. Oczko
We talked of looking just out of town
Now it's looking like a dream shot down
I still believe that there's somewhere for us
But now it's something that we don't discuss
And you're the best thing I ever knew
Stay with me, baby, and we'll make it to
We'll make it to



Tu można kupić moją książkę Uśmiech
Księgarnia Wydawnictwa Radwan - Aparatka
Odpowiedz
Ania_M napisał(a):To, że Mark jest sobą i mi nie przeszkadza, ale tych koncertówek to jednak szkoda. Oczko

no tak , Aniu
to takie trochę błędne koło...
w którym przyszło żyć fanom Knopflera
nie można powiedzieć żeby ich zaniedbywał
ale do rozpieszczania też bardzo bardzo daleko.
Odpowiedz
Mi raczej brak koncertówek nie przeszkadza: było kilka z okresu DS, z poprzedniej trasy także mieliśmy nagranie z każdego koncertu, był koncert z EH.

Szkoda, że nie ma już żadnego DVD porządnego, takiego jak "On The Night", ale za to jest koncert z Emmylou Harris i fenomenalnym "I Dug Up A Diamond" Uśmiech.
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
Odpowiedz
I wlasnie takie utwory Marka trzymaja za serce bardzo mocno.Mark Knopfler and Emmylou Harris - IDug Up A Diamond .SUPERRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRR.
Odpowiedz
retro13 napisał(a):no własnie
i dlaczego niby MK miałby się na to godzić..?
a może własnie po takich albumach została mu trauma i już nie chce ich wydawać, bo może jednak nie w stu procentach ma wpływ na całokształt?

Bo wtedy miał inną pozycję niż po wydaniu płyty "BIA".
Dopiero po tym wydawnictwie mógł robić co chciał.
Odpowiedz
Chyba też nie do końca. Już na LOG nie godził się na skrócenie "Telegraph Road" Czasami wydaje mi sie że on zawsze płynął pod prąd. Na "Brothers In Arms" wspaniale wyczuł zapotrzebowanie obecnego rynku
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Odpowiedz
ja dzisiaj umieram

dokładnie do 4:30 sluchałam Wiadomo Kogo, w tym chyba z 50 razy Are we in trouble now

niestety, dziś odczuwam skutki

to hobby to trochę jednak jak sport ekstremalny.....
Odpowiedz
fakungio napisał(a):Bo wtedy miał inną pozycję niż po wydaniu płyty "BIA".
Dopiero po tym wydawnictwie mógł robić co chciał.


jak to po BIA mógł robić co chciał skoro pocięli mu całe On the night w sposób- jak twierdzicie- skandaliczny?
to chyba nie była jego decyzja jak sądzę?
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Knopflerowe Podsumowanie A.D.2008 Ania_M 23 38,043 03.01.2009, 12:34
Ostatni post: Angie

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości