Liczba postów: 359
Liczba wątków: 25
Dołączył: 10.2005
Nowy się przedstawia (długo!
Chciałem to zrobić tuż po majowym koncercie w Katowicach, ale jako nie zdšżyłem.
Muzykę DS odkryłem poprzez koncertowe Alchemy, potem była fascynacja B i A i
OES, oraz kolejnymi płytami Marka jako solisty, i twórcy muzyki filmowej.
Miałem też szczęcie zobaczyć na żywo DS w czasie swej ostatniej trasy koncertowej,
jak i potem obowišzkowo już koncerty z tras promujšcych GH, STP, S. Shangri la włanie
mogłem zobaczyć we Frankfurcie, jak i przeżyć w Katowicach: różnica polega na tym, że we Frankfurcie nie były przewidziane miejsca na płycie, stšd odbiór piosenek Marka na siedzšco, nawet dla zaawansowanych wiekiem jego fanów (jak piszšcy) pełni szczęcia bynajmniej nie stanowił... No, ale za to w Katowicach!!! Chwała wiec za to organizatorom w Spodku!
Nikt nie kwestionuje geniuszu gitarowego Marka, ale o skandalach z jego udziałem raczej nie wiadomo nic. Dlatego chciałbym podzielić się historycznš już anegdotkš z udziałem Marka, (może nie znacie?) Po wizycie z bólem zęba u dentysty, ten każe zapłcić Markowi 45 funtów. Zdziwiony wysokociš rachunku, Mark każe wypłacić sobie w banku całš sumę w 1 i 2 Pensach i poleca posłańcowi wysypać bankowe woreczki na stół dentysty. Podobno
Między muzykiem i lekarzem od dawna istniał konflikt: Mark nie dotrzymywał terminów
Wizyt, i zjawiał się dopiero z silnym bólem zęba...
Czego nikomu nie życzy dziadek
Liczba postów: 1,651
Liczba wątków: 16
Dołączył: 01.2005
Hej dziadek (dziadku?) (swietnie to brzmi  )
Witamy na forum najwiekszych na swiecie fanow! Opowiedz nam troche wiecej o koncercie Dire Straits na ktorym byles - niewielu tutaj mialo okazje tego doswiadczyc.
pozdrawiam!
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
Liczba postów: 9,591
Liczba wątków: 318
Dołączył: 08.2004
Włanie opowiedz więcej!  Najwięksi Fani MK/DS sš tego warci
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Liczba postów: 359
Liczba wątków: 25
Dołączył: 10.2005
Moje koncerty DS
Pierwszy z koncertów DS, który mogłem zobaczyć odbył się 9 X.91 roku we Frankfurcie.
Bilety udało mi się kupić tuż przed koncertem od przyjezdnych Anglików, którym chyba opłaciło się sprzedawać je nawet po normalnej cenie. Był to mój pierwszy koncert oglšdany poza Polskš, i to w dodatku ulubionego DS. Kiedy więc parę minut po 20.00
Zabrzmiały na żywo pierwsze dzwięki Caling Elvis, miałem chyba przewę w oddychaniu,
i wiadomoć, że włanie spełnia się jedno z moich marzeń. Dopiero póniej mogłem
poczuć różnicę dzwięku - tych koncertów znanych wtedy z kraju (Budka, stary Perfect) i tym obecnym.W pamięci najsilniej pozostał mi jednak motyw znany z Alchemy-video: samotny Mark, owietlony jednym reflektorem, w którego blasku błyszczy gitara z Romeo i Julii, i odbity z niej snop wiatła przechadza się po widowni...
Drugi koncert miał miejsce 7 lipca, również we Frankfurcie, tyle że tym razem na stadionie.
Wejcie nań wišzało się dla mnie z pewnym ryzykiem, gdyż w papierowej torebce pod warstwš frytek żona przemycała aparat fotograficzny, a ja w futerale z rosyjskš lornetkš mały teleobiektyw. Tak udało nam się pokonać trzy punkty kontrolne.Grupš rozgrzewajšcš
Było wtedy Was Not Was.Kiedy ich marny koncert przecišgał sie już doć długo poza godz.20.00 wraz z gwizdami widzowie zaczęli podnosić w górę bilety z napisem Dire Straits.I kiedy byłem już nastawiony na conajmniej półgodzinnš przerwę- wynoszenie i wnoszenie sprzętu, zwijanie kabli, podłšczanie instrumentów poszła w górę olbrzymia kurtyna,
odsłaniajšc cianę perkusji, stojšcych przed niš chłopców z DS, i stadion przeszyły pierwsze akordy t e j grupy - znacznie głoniejsze, ale i brzmišce o niebo barwniej, pelniej, soczyciej...
Wiem, Mark póniej często krytykował przerost machiny DS nad jej muzykš, ale dla widza chyba ten włanie kontrast: gra owietlenia, mega- instrumentarium
i w tej oprawie spektakl muzyczny wykonywany głównie przez jednego gitarzystę, nie robišcego żadnego show, a sprawiajšcego wrażenie zażenowanego wręcz własnym sukcesem, pozoszawiał niezapomniane wrażenie, niestety nieporównywalne z żadnym koncertem solowym. Dlatego, gdyby raz jeszcze miał odbyć się koncert DIRE STRAITS, to warto cholernie dużo dać, przejechać wiele kilometrów, i bardzo wczenie przyjć, by wtedy stanšć niedaleko estrady...
Mam parę zdjęć z tego koncertu, tylko jak to udostępnić?
Liczba postów: 875
Liczba wątków: 3
Dołączył: 09.2004
Całe szczęcie, że ta przerwa w oddychaniu nie wymagała podłšczenia respiratora, bo byłby chyba klopot w znalezieniu na miejscu tego urzšdzenia
Ale wcale się nie dziwię, że brakło Ci tchu i żałuję że raczej już chyba nie zobaczymy Marka na scenie z takim instrumentarium. Można powiedzieć, że obecna trasa koncertowa to kameralistyka w porównaniu do tej z 91/92 roku.
Co do zdjęć, to był gdzie wštek jak je wstawiać. Ja już pooglšdałbym chętnie.
A tak w ogóle to Witaj wród swoich!
Liczba postów: 76
Liczba wątków: 2
Dołączył: 12.2004
"..w papierowej torebce pod warstwš frytek żona przemycała aparat fotograficzny.."
czy frytki były z keczupem??
there used to be a little school here
where i learned to write my name...
Liczba postów: 1,651
Liczba wątków: 16
Dołączył: 01.2005
Cytat:Originally posted by grzegorz@Oct 3 2005, 09:01 PM
Można powiedzieć, że obecna trasa koncertowa to kameralistyka w porównaniu do tej z 91/92 roku.
Zgadza sie Grzegorz... ale tez dzieki temu jestesmy w ogole w stanie ogladac Marka na zywo. Nie ma tez co ukrywac, ze taka kameralna trasa jest tez duzo tansza w organizacji. Podczas On Every Street uzywano 49 !!! ciezarowek ze sprzetem z czego 19 wiozlo rusztowanie do sceny... Nie da sie ukryc - na pewno takie ogromne koncerty mialy swoje niepowtarzalne uroki i atmosfere ale ja osobiscie ciesze sie, ze Mark woli grac teraz bardziej kameralnie
Z rozrzewnieniem wspominam koncerty w klubie Ronniego Scotta, gdzie mozna bylo uslyszec takie rzeczy jak Water of Love, Setting Me Up, Why Worry czy Your Own Sweet Way jednoczesnie saczac piwko, a Mark byl "na wyciagniecie reki"
A Dire Straits? - jestem przekonany, ze jeszcze ich zobaczymy na zywo! Bedzie to pewnie cos w rodzaju MK & Friends jak w 2002r. I tez bedzie fajnie...
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
Liczba postów: 1,761
Liczba wątków: 71
Dołączył: 11.2004
Do Dziadka
Zawsze mialem wyrzuty sumienia , że zawyżam redniš wieku na tym forum, dlatego tym szczególniej Ciebie witam.Jak zauwazyle na forum wiekszosć ludzi to ludzie bardzo młodzi i to jest ten fenomen. To oznacza, że muzyka Marka łaczy pokolenia.wietnie się Ciebie czyta i dlatego tak bardzo cieszę sie ,że dołšczył do nas kolejny wartociowy Knopleromaniak.
Poczytaj cale forum , to poważna lektura i studnia wiedzy, i informacji o DS, i jak zauważyłe, i Ty w swoich pierwszych postach dołozyłes już swojš cegiełkę.
We are the sultans of swing...
Liczba postów: 359
Liczba wątków: 25
Dołączył: 10.2005
Dzięki za miłe powitanie na Waszym forum, fajnie jest gdy się wie, że sš ludzie, którym nie trzeba wyjaniać, że Mark Knopfler to ten w z gitarš i w opasce na na głowie, od których można wiele się dowiedzieć w tym temacie!
A wracajšc do porównania koncertu zespołu DS i solisty MK: przyznam, że może to dzieje się to podwiadomie, ale tak często oglšdałem Alchemy na video, czy zarejestrowany koncert Dire Straits z ostatniej trasy, że niemilknšce brawa i długie owacje na stojšco, arie gwizdów stały się jakby nieodzownš częciš kończšcš każdy utwór, i tłem do rozopoczynajšcego się włanie nowego... I Marek trochę jakby wpisujšcy swoje popisy gitarowe włanie w te reakcje fanów, trochę je nawet wymuszajšcy.. wyczekujšcy... Tak, że te kawałki wolę odbierać w tej oprawie. Nowe za, (szczególnie niektóre) solisty Marka Knopflera,czy np NHB wydajš mi się jakby bardziej skierowane do publiki nie szalejšcej na stadionie, czy w amfiteatrze, a siedzšcej w pubie, i tak smakujšcš te samš niepowtarzalnš muzykę jak dobre wino...
Liczba postów: 1,324
Liczba wątków: 25
Dołączył: 10.2003
Czesc dziedek  , witamy na forum mega zwariowanych fanów najwiekszego z najwieszych artystow muzyki popularnej Marka Knopflera
A long time ago came a man on a track...
Liczba postów: 136
Liczba wątków: 0
Dołączył: 05.2005
Kurczę, aż się zamarzyłem! Fajnie, bardzo fajnie... Nie chce się wierzyć...
Liczba postów: 1,761
Liczba wątków: 71
Dołączył: 11.2004
Tradycjš już jest na forum , że każdy "NOWY" i do tego jeszcze Dziadek wpisuje w temacie "Mój pierwszy raz" swój pierwszy raz z muzykš DS i MK.
Znajdz proszę ten temat, jest gdzie na 3,4 stronie i koniecznie co napisz.
We are the sultans of swing...
Liczba postów: 1,651
Liczba wątków: 16
Dołączył: 01.2005
Cytat:Originally posted by dziadek@Oct 4 2005, 03:03 PM
Nowe za, (szczególnie niektóre) solisty Marka Knopflera,czy np NHB wydajš mi się jakby bardziej skierowane do publiki nie szalejšcej na stadionie, czy w amfiteatrze, a siedzšcej w pubie, i tak smakujšcš te samš niepowtarzalnš muzykę jak dobre wino...
dobre porownanie z tym winem...
W miejscach takich jak Ronnie Scotts - tak to wlasnie wygladalo, choc zamiast wina saczylismy piwko
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
|