25.04.2006, 03:15
Ja również póki co wstrzymam się z głosowaniem, może poczekam aż będzie możliwoc oddania głosów na wiecej niż jeden utwór...? Wiem, że ankieta ankietš, ale tu chyba bardziej chodzi o co w rodzaju listy. Mam swoje typy, owszem, ale za wczenie na wybranie jednego.
Album jest piękny, zgadzam się. Jest tutaj wszystko co zawsze zachwycało mnie w muzyce Marka, jednak nie zgodzę się z porównaniem do Neck&Neck. Te dwie płyty łšczy chyba tylko stylistyka country. Neck&Neck to była przede wszystkim płyta gitarowa! Tam było słychać kunszt instrumentalistów: dwaj Mistrzowie Gitary wymieniali się riffami, tutaj wyranie na pierwszym planie wokalizy. Mark postawił na piewanie, wyranie sprawia mu to frajdę. Harmoniczne układy, wysokie tonacje - Mark piewa jak nigdy dotšd. Gitara jest, owszem, ale wyranie na drugim planie. Dawniej gitara piewała a Mark bardziej recytował, umiejętnie deklamował, akcentował, teraz odwrotnie... gitara jest akompaniamentem, jest tłem, akcentem zaledwie. Akcentem rozpoznawalnym, wcišż jest to TA Gitara, za którš wiat pokochał MK, jednak Maestro trzyma jš jakby "na wodzy", nie daje jej poszaleć... Zaledwie kilka kawałków na tym albumie może poszczycić się tym, że piewa w nich gitara Marka Knopflera, na większoci Mark postanowił jš wyręczyć...
Nie ukrywam, dla mnie najpiękniejsze fragmenty na tej płycie to te, gdzie pięknie piewa nie Mark, lecz Mark i Jego Gitara, tak już chyba ze mnš będzie. On jest w końcu Maestro...
To wszystko jednak nie zmienia faktu, że album jest to piękny, pełen melodii, które zostajš na długo w pamięci...
Album jest piękny, zgadzam się. Jest tutaj wszystko co zawsze zachwycało mnie w muzyce Marka, jednak nie zgodzę się z porównaniem do Neck&Neck. Te dwie płyty łšczy chyba tylko stylistyka country. Neck&Neck to była przede wszystkim płyta gitarowa! Tam było słychać kunszt instrumentalistów: dwaj Mistrzowie Gitary wymieniali się riffami, tutaj wyranie na pierwszym planie wokalizy. Mark postawił na piewanie, wyranie sprawia mu to frajdę. Harmoniczne układy, wysokie tonacje - Mark piewa jak nigdy dotšd. Gitara jest, owszem, ale wyranie na drugim planie. Dawniej gitara piewała a Mark bardziej recytował, umiejętnie deklamował, akcentował, teraz odwrotnie... gitara jest akompaniamentem, jest tłem, akcentem zaledwie. Akcentem rozpoznawalnym, wcišż jest to TA Gitara, za którš wiat pokochał MK, jednak Maestro trzyma jš jakby "na wodzy", nie daje jej poszaleć... Zaledwie kilka kawałków na tym albumie może poszczycić się tym, że piewa w nich gitara Marka Knopflera, na większoci Mark postanowił jš wyręczyć...
Nie ukrywam, dla mnie najpiękniejsze fragmenty na tej płycie to te, gdzie pięknie piewa nie Mark, lecz Mark i Jego Gitara, tak już chyba ze mnš będzie. On jest w końcu Maestro...
To wszystko jednak nie zmienia faktu, że album jest to piękny, pełen melodii, które zostajš na długo w pamięci...
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...

