09.05.2005, 14:38
a jeszcze dodam coś o warunkach w pomieszczeniu - były tam takie drewniane krzeslą fatalnej jakości na jednym z nich usiadł Richard i jak nagle coś nie zatrzeszczczy...krzesło sie rozleciało! Na szczescie Bennet jakoś utrzymał równowagę i nie wywrócił się, ale za to puścił bardzo piękną wiązankę przekleńst po angielsku
))
))

