29.05.2006, 07:20
Z zeszłorocznych dowiadczeń zwišzanych z "występem" Jarre'a obawaiam się, że od strony organizacyjnej koncert Gilmoura będzie równie wielkš porażkš. Poza tym rzeczywicie perspektywa darmowych biletów cišgnie ogrom (w dużej częci przypadkowej) publicznoci. Nie widzi mi się stanie 100 metrów (przy dużym fuksie oczywicie) od sceny w cisku i oglšdanie mikroskopijnych syletek muzyków.

