10.07.2006, 18:39
Doceniłem Włochów dopiero w meczu z Niemcami (fazy grupowej praktycznie nie oglšdałem), i tak czułem, że temu kto na nich trafi będzie cięzko. No i udało się. O naszych faktycznie szkoda pisać. A Zidan mógł jeszcze wytrzymać tę chwilę i jak już musiał to mógł lutnšć Mazerattiemu w szatni. Przynajmniej byłoby bez kamer i pewnie nikt by się nie dowiedział. Ale i tak został najlepszym piłkarzem.

