12.05.2005, 21:15
Hmmmm. Czas odegral ogromna role przede wszystkim na tworczosci Marka. Chyba kazdy zauwazyl ze z klasycznego rocka, rock'n'rolla z ELEMENTAMI folku,bluesa, skierowal sie ku lagodniejszym klimatom, glownie folkowym. To normalne - on sie przeciez starzeje, nie ma juz tej sily, werwy, moze nawet celu aby dalej "szalec" na scenie. Komponuje to co go kreci, i co kreci nas
Widac zmiane w glosie - nie taki dynamiczny, bardziej gardlowy, raczej wiecej niskich tonow. Tez w sumie zrozumiale. A co do paluszkow to mysle, ze one sie tak szybko nie starzeja
Mark nadal gra genialnie, perfekcyjnie dokladnie, tym samym stylem, rownie szybko (jesli chce
, jego gitary nadal "mowia" a nie tylko brzmia...
Widac zmiane w glosie - nie taki dynamiczny, bardziej gardlowy, raczej wiecej niskich tonow. Tez w sumie zrozumiale. A co do paluszkow to mysle, ze one sie tak szybko nie starzeja
Mark nadal gra genialnie, perfekcyjnie dokladnie, tym samym stylem, rownie szybko (jesli chce
, jego gitary nadal "mowia" a nie tylko brzmia...
You do what you want to
You go your own sweet way...
You go your own sweet way...

