29.08.2006, 14:38
Zgadzam sie z Magda - Gilmour to nie mandaryna i cale szczescie ze tacy artysci jak Dave sie cenia. Dzieki temu pozostaja w jakis sposob niedostepni dla mas, ktore potrafia spopularyzowac (czyt. zniszczyc) niemalze wszystko.
You do what you want to
You go your own sweet way...
You go your own sweet way...

