02.09.2006, 17:46
Dla mnie swoistym fenomenem drugiej połowy lat 90-tych był RH Kontakt, obecnie znana jako (S)Radiostacja. Niemal przez cały tydzień program wypełniały wyłšcznie audycje autorskie prowadzone przez prawdziwych pasjonatów. Każdy mógł co dla siebie znaleć: i fan rocka i jazzu i bluesa i muzyki awangardowej i hip hopu (itp., itd.). Potem przyszły jednak zmiany i co mniej potrzebnych (czyt. promujšcych mniej popularnš muzykę) po prostu wykopali. Z Rozgłoci Harcerskiej zrobili Radiostację i zamiast porzšdnej muzyki 24 godziny na dobę słychać teraz ten techno-łomot kojarzšcy się z odgłosami wydawanymi przez młynek od kawy, a o audycjach autorskich o dawnych charakterze można teraz jedynie pomarzyć.
Pamiętam, że zawsze we wtorek między 22:00 a 23:00 "przyklejony" byłem do słuchawek, bo swój program nadawał nieoceniony Bartek Chaciński. Dzięki niemu poznałem masę muzyki, której nigdzie indziej nie dało się usłyszeć. -_-
Pamiętam, że zawsze we wtorek między 22:00 a 23:00 "przyklejony" byłem do słuchawek, bo swój program nadawał nieoceniony Bartek Chaciński. Dzięki niemu poznałem masę muzyki, której nigdzie indziej nie dało się usłyszeć. -_-

