06.09.2006, 23:11
Jak widzę na avarku akordeon Nikodema, zaraz przypomina mi sie mój sšsiad z lat dzieciństwa, który był wielkich miłonikiem tego instrumentu. Mówił na niego zmarszczka. Zawsze grał jeden narodowy hit, a mianowicie La Paloma (znacie ?).
I zasadniczo nie mial bym nic do jego gry, poza tym, iż podczas prezentacji mocno stukal nogš w podłogę(nabijajšc sobie rytm) i tym stukaniem skutecznie zagłuszał swój talent akordeonowy, wkurzajšc wszystkich lokatorow do białoci.
Ach .... muzyki czar.
I zasadniczo nie mial bym nic do jego gry, poza tym, iż podczas prezentacji mocno stukal nogš w podłogę(nabijajšc sobie rytm) i tym stukaniem skutecznie zagłuszał swój talent akordeonowy, wkurzajšc wszystkich lokatorow do białoci.
Ach .... muzyki czar.
We are the sultans of swing...

