04.10.2006, 00:52
Cytat:Originally posted by olaph72+Oct 3 2006, 12:14 PM--></div><table border='0' align='center' width='95%' cellpadding='3' cellspacing='1'><tr><td>QUOTE (olaph72 @ Oct 3 2006, 12:14 PM)</td></tr><tr><td id='QUOTE'> Evelda, podany przeze mnie przykład nie jest wcale kwestiš odbioru. Podobieństwo JEST, i to zdecydowanie zbyt duże. Z faktami nie można dyskutować. Ale za to "z mšdrym człowiekiem to i pogadać ciekawie", jak napisał Dostojewski.A może jednak jest, Olaf? Skoro więcej niż jedna osoba próbuje Ci powiedzieć, że nie odebrała tego w taki sposób jak Ty, to może ten 'fakt', o którym się nie dyskutuje, podlega jednak jakiej dyskusji?[/b]
Oczywicie, że podobieństwa sš i zawsze będš. Jako słuchacz wychwycisz niektóre, jako muzyk wychwyciłby ich znacznie więcej. Naprawdę ocena czy podobieństwo jest zbyt duże to według mnie tylko i wyłšcznie kwestia odbioru, odczucia. Piszesz wczeniej, że nie grasz na żadnym instrumencie. Jako markujšcy gitarzysta powiem Ci, że próbowałem zagrać prawie wszystko co wyszło spod palców MK i bez trudu potrafię wskazać utwory, które oparte sš na takim samym schemacie akordów, nawet aranżacja jest bardzo podobna, szczególnie na pierwszych albumach DS. Chciałe przykłady - proszę bardzo:
Lady Writer => Sultans Of Swing
Single Handed Sailor => Sultans Of Swing
What's The Matter Baby => Sultans Of Swing
Telegraph Road => Tunnel Of Love
Private Dancer => Love Over Gold
Mimo, że Ty wcale nie musisz widzieć w tych utworach nic podobnego, ja widzę analogie. Jednak nie przeszkadzajš mi, wychwytuję je tylko dlatego, że próbowałem je grać i zauważam podobnš strukturę, tonację, etc. Ty za to wychwytujesz rzeczy typu podobna linia melodyczna i od razu kwalifikujesz jako wtórnoć, autoplagiat. Chcę jedynie zwrócić Twojš uwagę, że tych podobieństw jest znacznie więcej i to na bardzo różnych płaszczyznach. Kwestia czy dwie rzeczy sš ZBYT do siebie podobne to naprawdę prywatne odczucie i ocena, a niekoniecznie bezdyskusyjny fakt. Fakt, że zauważasz więcej podobieństw w póżniejszej twórczoci MK a nie widzisz ich w dorobku DS, może najlepiej wytłumaczyć Twojš teoriš o odbieraniu muzyki w wielu młodzieńczym (z którš się zgadzam
).<!--QuoteBegin-Olaph72
Ja kulturę przełomu wieków widzę jako równię pochyłš. Kultura masowa - pozbawiona znamion elitarnoci, zhomogenizowana, zawirusowana przez beztalencia i pazernych wydrwigroszy - coraz bardziej przypomina zupę z brukwi. A ja chciałbym - może niekoniecznie kaczkę glazurowanš miodem i dauphinoise z pomarańczami w sosie z czerwonego wina z różowym pieprzem - ale przynajmniej uczciwego fillet mignon. [/quote]
Olaf, my również nie widzimy masowej popkultury przełomu wieków w różowych barwach, jednak jak wspominali moi poprzednicy, staramy się w tym wiecie żyć i szukać dla siebie fascynacji, których przecież na pewno przy odrobinie wysiłku, nie brakuje. W Waszych postach (Twoich i Raingoda) po prostu przebija taki sam dekadentyzm jak w ostatnich felietonach Beksy... "Wszystko jest do bani" , zaraz zaczniecie wymieniać 10 rzeczy dla których warto było żyć i ... pora umierać. O to Wam chodziło? To, że wiat nie jest już taki jaki był, to fakt - ale... I tak warto żyć i cieszyć się każdš chwilš
It's hard sometimes - but pretty much it's alright
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...

